Dramat polskiego tenisisty w finale w Barcelonie. Aż rzucał rakietą w tie-breaku

Jan Zieliński w parze z Hugo Nysem nie zdołał zwyciężyć turnieju ATP 500 na kortach ziemnych w Barcelonie w grze podwójnej. Polsko-monakijski duet rozegrał piekielnie zacięte spotkanie z dwoma Argentyńczykami: Maximo Gonzalezem oraz Andresem Moltenim. Co prawda Zieliński i jego partner wygrali pierwszego seta, jednak później było już tylko gorzej. Finalnie przegrali 6:4, 4:6, 9:11, przez co nie udało im się sięgnąć po tytuł.

W ostatnim czasie sporo słyszy się o Janie Zielińskim, który wyrósł na najlepszego polskiego tenisistę w deblu. Po triumfie na Australian Open w mikście nasz zawodnik wygrał także turniej w grze podwójnej w meksykańskim Acapulco, występując w parze z Hugo Nysem. Teraz obaj tenisiści wzięli udział w zawodach ATP w Barcelonie.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Kolejny triumf Jana Zielińskiego! Nie dali rywalom żadnych szans

Po pierwszym meczu wygranym 2:0 z dwoma Argentyńczykami - Sebastianem Baezem i Tomasem Martinem Etcheverry'm - zaczęły się o wiele trudniejsze spotkania. W ćwierćfinale na drodze polsko-monakijskiej pary stanęli Meksykanin Santiago Gonzalez oraz Edouard Roger-Vasselin. Zieliński i Nys triumfowali jednak 6:3, 3:6, 10:3, awansując do kolejnej rundy.

W walce o finał ich rywalami byli Tomas Machac i Zhizhen Zhang. Do wyłonienia finalistów również potrzebne były trzy sety. Przez moment Polak i jego partner z kortu przegrywali już 4:6, 1:3, jednak na szczęście zdołali odwrócić losy meczu. Po prawie dwóch godzinach triumfowali 4:6, 7:6(3), 10:4, dzięki czemu w niedzielę kilka minut po godz. 13:00 polskiego czasu zagrali o kolejny tytuł.

Ich rywalami był kolejny argentyński duet - Maximo Gonzalez oraz Andres Molteni. Od początku pierwszego gema mecz był bardzo wyrównany. Rywale Jana Zielińskiego i Hugo Nysa bardzo emocjonalnie reagowali na zdobywane punkty, co początkowo rozproszyło Polaka i Monakijczyka. Argentyńczycy już na początku przełamali swoich przeciwników, jednak ci w drugim gemie zrobili dokładnie to samo. Potem obie pary szły łeb w łeb. Aż do momentu, kiedy na tablicy widniał wynik 5:4 dla Zielińskiego i Nysa, którzy wygrali pierwszego seta przy serwisie rywali.

W drugiej partii scenariusz był już nieco inny. Tym razem żadna ze stron nie pozwoliła na przełamanie. Taki stan utrzymywał się aż do dziewiątego gema. Wtedy Maximo Gonzalez oraz Andres Molteni zwyciężyli przy podaniu Zielińskiego i Nysa. Przy wyniku 40:30 dla rywali nie popisał się Polak, który znajdując się tuż pod siatką, uderzył w jej środek.

Argentyńczycy wygrywali 5:4, a chwilę później zdobyli zwycięskiego gema, doprowadzając do remisu w całym spotkaniu. To oznaczało, że czekał nas super tie-break o tytuł w Barcelonie. W nim Jan Zieliński rozpoczął od kapitalnego serwisu, który nie doczekał się returnu. Polak i Monakijczyk najpierw zdominowali rywali, ale później roztrwonili przewagę. Było 5:5, a potem 9:9 po festiwalu przegranych serwisów. Po jednej z akcji sfrustrowany Polak aż rzucił rakietą, kiedy wybił piłkę za linię. Ostatecznie Zieliński i Nys przegrali w tie-breaku 9:11, a w całym spotkaniu 6:4, 4:6, 9:11. Tym samym na ich konto nie trafił kolejny tytuł.

Ciekawostką jest fakt, że duet Jan Zieliński/Hugo Nys mierzył się już dwukrotnie z parą Maximo Gonzalez/Andres Molteni. Oba spotkania kończyły się triumfami zawodników z Ameryki Południowej. W niedzielę 21 kwietnia Argentyńczycy niestety podtrzymali zwycięską passę.

Śledzisz zmagania Jana Zielińskiego?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.