Wielkie rozczarowanie w finale w Stuttgarcie. 71 minut i koniec

Wszystkie poprzednie spotkania Jeleny Rybakiny i Marty Kostjuk podczas tegorocznego turnieju WTA 500 na kortach ziemnych w Stuttgarcie były pasjonujące. Finał okazał się jednak wielkim rozczarowaniem. Trwał tylko godzinę, jedenaście minut i rozstrzygnął się w dwóch setach.

Był szósty gem drugiego seta. Jak się potem okazało, był on decydujący w finałowym spotkaniu. Wtedy serwowała Jelena Rybakina (4. WTA), która dotychczas przy swoim podaniu spisywała się znakomicie i ani razu nie została przełamana. W tym długim gemie, w którym było sześć równowag, miała jednak spore problemy. Kazaszka musiała bronić trzech break pointów. Potrafiła jednak je obronić i zamiast stanu 3:3, prowadziła 4:2. Trzeba jednak oddać, że w tym gemie swoje szanse zmarnowała też Marta Kostjuk (27. WTA), bo miała kilka razy piłkę na rakiecie w wymianach, by wywalczyć przełamanie.

Zobacz wideo Iga Świątek jest przykładem dla całego świata! "Jestem dumna"

Jelena Rybakina mistrzynią w Stuttgarcie, Kostjuk rozczarowała

Początek spotkania był bardzo nerwowy z obu stron. Sporo było szarpanej gry i niewymuszonych błędów. - Nerwowy początek z obu stron. Tym, co oddziela obie tenisistki jest na razie tylko serwis - mówił Żelisław Żyżyński, komentator Canal+Sport. Miał rację, bo przewaga w polu serwisowym Rybakiny była zdecydowana i zadecydowała o jej zwycięstwie w pierwszym secie.

Kazaszka wygrała bowiem aż 91 proc. punktów po pierwszym serwisie (10/11, rywalka tylko 59 proc.). Rybakina miała też więcej winnerów (8-4) i popełniła mniej błędów (13-22). Mistrzyni juniorskich Australian Open 2017 w grze pojedynczej i US Open 2017 w grze podwójnej nie była w stanie przeciwstawić się serwisom Rybakiny oraz kończącym uderzeniom w wymianach.

Na otwarcie drugiego seta Ukrainka w pierwszym gemie zagrała pięknego winnera wzdłuż linii z bekhendu i prowadziła 30:0 przy swoim serwisie. Przegrała jednak trzy akcje z rzędu. Przy break-poincie popełniła podwójny błąd serwisowy! Kostjuk wyglądała na załamaną, pojawiły się lekkie łzy w oczach.

- To jednak jest Marta Kostjuk. Wychodziła nie z takich opresji - przypominali komentatorzy Canal+Sport. Niestety nie udało się jej już podnieść i doprowadzić do emocji w tej partii i Rybakina wygrała 6:2, 6:2, a mecz trwał zaledwie 71 minut.

Dla Rybakiny to ósmy wygrany turniej w karierze, a trzeci na korcie ziemnym. W tym roku zwyciężyła już w trzecim turnieju - po Brisbane i Adu Dabi. Była również w finale w Dausze oraz Miami. Jej bilans w tym sezonie to: 25 zwycięstw i tylko pięć porażek.

Finał w Stuttgarcie: Jelena Rybakina - Marta Kostjuk 6:2, 6:2

Czy Rybakina wygra Roland Garros?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.