Nadal usłyszał, co powiedział rywal i nie wytrzymał. "Głupio tak myśleć"

Stefanos Tsitsipas przed startem turnieju ATP 500 w Barcelonie nazwał powracającego do gry Rafaela Nadala faworytem całej imprezy, co nie spodobało się Hiszpanowi. - Głupio tak myśleć - stwierdził tenisista z Majorki, a jego słowa spotkały się z odpowiedzią ze strony Greka. - Nie jestem tu po to, by obstawiać czy przewidywać - odparł niedawny mistrz z Monte Carlo.

W niedzielę odbędzie się finał turnieju ATP 500 w Barcelonie, podczas którego do gry wrócił Rafael Nadal. Blisko 38-letni Hiszpan pauzował przez ostatnie trzy i pół miesiąca, ale jest 12-krotnym triumfatorem tej imprezy, przez co Stefanos Tsitsipas nazwał go faworytem całego turnieju. To niekoniecznie spodobało się tenisiście z Majorki, który w drugiej rundzie uległ Alexowi De Minaurowi 5:7, 1:6. 

Zobacz wideo Iga Świątek jest przykładem dla całego świata! "Jestem dumna"

Medialne starcie Tsitsipasa z Nadalem. "Głupio tak myśleć"

- Głupio tak myśleć. Spójrzmy prawdzie w oczy, wiesz, że tak nie jest. Przypuszczam, że jest wiele szacunku dla tego, co zrobiłem w tej imprezie, ale wszyscy wiedzą, że nie jestem już faworytem do wygrania turnieju. Po prostu historia, która wywiera duży wpływ na rywali, ale nie jestem faworytem - stwierdził kilka dni temu Rafael Nadal jeszcze przed meczem z Australijczykiem.

Z tymi słowami hiszpańskiego tenisisty ponownie został skonfrontowany Stefanos Tsitsipas. - Nie przejmuję się, że popełniłem błąd, nie jestem tu po to, by obstawiać czy przewidywać. Rafa miał kilka kontuzji w przeszłości, ale zawsze wracał do zdrowia. Powiedziałem to, ponieważ grał u siebie w Barcelonie, jednym z jego ulubionych turniejów. Widziałem trochę mecz z Alexem de Minaurem i jest co najmniej trzech lub czterech graczy, którzy będą walczyć o tytuł - przekonywał Grek.

Stefanos Tsitsipas w zeszłym tygodniu po raz trzeci w swojej karierze wygrał turniej ATP Masters 1000 w Monte Carlo, pokonując odpowiednio w półfinale i finale Jannika Sinnera i Caspera Ruuda. Sezon na kortach ziemnych może stanowić dla niego punkt zwrotny w tym roku, albowiem w niedzielę ponownie spotka się z Norwegiem, a stawką tego pojedynku będzie tytuł w Barcelonie. Natomiast Rafę Nadala najprawdopodobniej zobaczymy podczas nadchodzącego "tysięcznika" w Madrycie.

Czy Rafael Nadal wygra nadchodzący Roland Garros?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.