Absurdalna prognoza ekspertów ws. Igi Świątek. Tego nie da się obronić

Dominik Senkowski
Iga Świątek bez złota olimpijskiego, a w finale w Paryżu przegra z Aryną Sabalenką - tak przewiduje firma Nielsen Gracenote, która od lat zajmuje się podobnymi analizami. Tylko w tym wypadku ich przepowiednia - nawet jeśli okaże się prawdziwa - brzmi na ten moment kompletnie absurdalnie.

Do startu letnich igrzysk olimpijskich już mniej niż 100 dni. Przygotowania sportowców wchodzą powoli w decydującą fazę, trwają kwalifikacje w ostatnich dyscyplinach sportowych. Media prześcigają się w analizie szans poszczególnych zawodników, ale to niedawny raport Nielsen Gracenote skupił największą uwagę.

Zobacz wideo Iga Świątek przykładem dla całego świata!

Nielsen Gracenote: Iga Świątek bez złota w singlu

Firma od lat zajmuje się podobnymi przewidywaniami m.in. przed rozpoczęciem kolejnych igrzysk olimpijskich. Jej analitycy oceniają szanse sportowców, drużyn, reprezentacji. W kontekście igrzysk w Paryżu przewidują, że Polska wywalczy 11 medali. 

Dla kogo złoto olimpijskie? W tej analizie dla Wojciecha Nowickiego (rzut młotem), Aleksandry Mirosława (wspinaczka), siatkarzy i kobiecej czwórki w kajakarstwie. Z kolei srebrny medal miałaby wywalczyć Iga Świątek, co wywołuje spore kontrowersje. 

Zdaniem Nielsen Gracenote, Polka dojdzie w stolicy Francji do finału, gdzie w meczu o złoto okaże się słabsza od Aryny Sabalenki. Analitycy dają Białorusince największe szanse na mistrzostwo olimpijskie, co czyni ich przewidywania wysoce  absurdalnymi.

Zacznijmy od tego, że tak - Iga Świątek może nie zostać mistrzynią olimpijską. Może nawet nie zdobyć we Francji medalu, bo w sporcie nic nie jest zagwarantowane. Wygrana Aryny Sabalenki, drugiej rakiety świata, w ich ewentualnym olimpijskim finale nie jest niemożliwa. Jednak wskazywanie (przynajmniej na ten moment) jako główną faworytkę igrzysk innej tenisistki niż Iga Świątek jest szalenie trudne do obrony.

Co przemawia przeciwko tej analizie?

Kluczowa okoliczność to miejsce rozgrywania turnieju olimpijskiego. Panie powalczą o medale na kortach Roland Garros - tych samych, na których Świątek wygrywała już trzykrotnie (2020, 2022, 2023). Nasza zawodniczka będzie faworytką do triumfu w kolejnym odcinku rywalizacji wielkoszlemowej w Paryżu na przełomie maja i czerwca. Nie ma powodu, by to samo nie tyczyło się startu olimpijskiego. 

Iga uchodzi za królową mączki nie tylko z uwagi na paryskie sukcesy, ale także osiągnięcia m.in. w Stuttgarcie czy Rzymie (po dwa tytuły). Na tej nawierzchni czuje się najlepiej, jej poruszanie jest najbardziej swobodne, a styl wprost "skrojony" do ziemi. Choć to nie znaczy, że nie radzi sobie na innych kortach, mączka to dla Świątek szczególnie korzystne warunki.

Z kolei Aryna Sabalenka potrafi grać z powodzeniem na kortach ceglanych, wygrywała na nich chociażby w Madrycie w sezonach 2021 i 2023. W ostatniej edycji w stolicy Hiszpanii w finale pokonała samą Igę Świątek. Z drugiej strony pamiętajmy, że nawierzchnia madrycka jest specyficzna, bo położone znacznie wyżej niż w Rzymie, Stuttgarcie czy Paryżu, a przez to piłka lata tam szybciej, co faworyzuje ofensywniej usposobione zawodniczki.

Tenis Sabalenki najwięcej zyskuje na innych nawierzchniach

Sabalenka jednak przede wszystkim nigdy nie wygrała Roland Garros. Rok temu doszła tam do półfinału, co stanowi obecnie jej najlepszy wynik w stolicy Francji. W poprzednich latach nie przechodziła nawet trzeciej rundy. Jej tenis więcej zyskuje na szybszych nawierzchniach, co potwierdzają rezultaty. Dwa razy zwyciężała w Australian Open (2023, 2024) na kortach twardych, dochodziła do finału US Open (2023), dwukrotnie była w półfinale trawiastego Wimbledonu (2021, 2023).

Iga Świątek i Aryna Sabalenka rywalizowały ze sobą już dziewięć razy, a Białorusinka to jej najgroźniejsza rywalka w ostatnich miesiącach. Jednak to nasza tenisistka jest numerem jeden na świecie, ma dodatni bilans z Sabalenką (6-3), także na kortach ziemnych (3-1).

Przewidywania analityków trudno uzasadniać także porównaniem formy obu zawodniczek z ostatnich tygodni. Świątek wygrywała w Dosze czy Indian Wells, jest już w półfinale w Stuttgarcie. Sabalenka? Po triumfie w otwierającym sezon Australian Open notuje serię słabszych występów: 1/16 w Miami, 1/8 w Indian Wells, 1/16 w Dubaju czy 1/4 w Stuttgarcie.

Jedyne, co może przemawiać na korzyść Białorusinki, to wyniki wielkoszlemowe. Aktualnie ma na swoim koncie serię sześciu turniejów tej rangi, w których doszła co najmniej do półfinału. W analogicznym okresie Polka dwukrotnie zaszła co najmniej do 1/2 (US Open 2022 i Roland Garros 2023 - wygrywając obie imprezy). To ważny czynnik, ale też przyznawanie szans olimpijskich na jego postawie byłoby daleko posuniętą przesadą.

Sabalenka czeka na oficjalną decyzję

Jeśli nie nastąpi jakiś kataklizm, Iga Świątek będzie naturalną faworytką do złotego medalu tegorocznych igrzysk. Żadne przewidywania tego nie zmienią. A nawet zastrzeżenia szefa działu analiz Simona Gleave, który w rozmowie z TVP Sport przekonuje, że ich badania mogą jeszcze ulec zmianie, jeśli Sabalenka nie spełni warunków i nie zostanie dopuszczona do igrzysk. - Jeśli warunki nie zostaną spełnione, Polska w kolejnej analizie zyska jeden złoty medal - wskazuje Gleave.

Pod koniec marca pojawiły się bowiem informacje w amerykańskich mediach, jakoby Aryna Sabalenka miała nie wystąpić w Paryżu, bo nie zrealizuje wymogów neutralności, jakie postawiono przed sportowcami z Rosji i Białorusi (m.in. zakaz popierania wojny w Ukrainie czy powiązań z wojskiem). To miałaby być prawdopodobnie konsekwencja jej znajomości z białoruskim prezydentem Aleksandrem Łukaszenką. Jednak Alaksandr Apiejkin, dyrektor wykonawczy Białoruskiej Fundacji Solidarności Sportowej, w rozmowie ze Sport.pl tłumaczył niedawno, że Sabalenka nie musi obawiać się wykluczenia i będzie mogła startować w zawodach.

Międzynarodowa Federacja Tenisowa ogłosi 10 czerwca ostateczną listę tenisistów dopuszczonych do tegorocznej rywalizacji na igrzyskach w Paryżu. Sabalenka z przepustką olimpijską będzie jedną z faworytek do medalu, ale nie ma wyraźniejszej faworytki do złota niż Świątek.

Kto wygra turniej w Stuttgarcie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.