"W którym momencie coś zrobimy? W którym momencie? Po prostu mi powiedz. Nie będziemy nic robić przez cały mecz? Więc skończę z tym. Zamierzam po prostu zatankować następne dwa gemy i skończę. To niedorzeczne. Dosłownie pada deszcz" - wypalił Alexander Zverev w kierunku arbitra podczas swojego ćwierćfinału z Cristianem Garinem w turnieju ATP 500 w Monachium. Reprezentant gospodarzy, który przegrał to spotkanie 4:6, 4:6, narzekał na warunki atmosferyczne, które przez cały tydzień w stolicy Bawarii były fatalne.
"Myślę, że w Monachium jest trochę za zimno na grę w tenisa na świeżym powietrzu..." - napisał na Twitterze dziennikarz Jose Morgado, zamieszczając zdjęcie ubranego od stóp do głów Zvereva.
Ostatni mecz piątkowych ćwierćfinałów w Monachium rozpoczął się około godz. 18:00. Gdy Felix Auger-Aliassime (34. ATP) i Jan-Lennard Struff (28. ATP) wychodzili na kort, temperatura wynosiła około sześciu stopni Celsjusza. W pierwszym secie, który potrwał 53 minuty, lepszy 7:5 był wyżej notowany Niemiec, choć nie był on faworytem tego starcia. Drugą partię rozpoczął od przełamania. Mecz po 75 minutach gry został przerwany z powodu warunków atmosferycznych przy stanie 7:5, 3:1 dla Jana-Lennarda Struffa.
W pewnym momencie Felix Auger-Aliassime nie wytrzymał i z powodu zimna musiał założyć rękawiczki. "To okropne i istnieje ryzyko, że ten obraz obiegnie cały świat" - pisze portal welovetennis.com. Kanadyjczyk starał się utrzymywać odpowiednią temperaturę swojego ciała.
To spotkanie zostanie wznowione w sobotę o godz. 11:30. Zwycięzca w późniejszym półfinale zmierzy się z Holgerem Rune, który broni tytułu. W drugim półfinale Cristian Garin podejmie Taylora Fritza.