47 minut i koniec. Totalna demolka w Stuttgarcie. Zmiotła rywalkę z kortu

Polscy kibice mieli szansę poznać włoską tenisistkę Jasmine Paolini. Ma ona sporo wspólnego z naszym krajem. Jej mama i babcia są Polkami, a ona sama wiele czasu spędzała w Łodzi. Jej wyniki sportowe są coraz lepsze. Plasuje się w drugiej dziesiątce światowego rankingu i obecnie rywalizuje w turnieju WTA w Stuttgarcie. We wtorek rozbiła rywalkę w zaledwie... 47 minut.

Jasmine Paolini (14. WTA) to zawodniczka, która w prestiżowym turnieju w Dubaju wygrała w finale z Anną Kalinską (25. WTA). To właśnie wtedy, sięgając po drugi tytuł w karierze, stała się rozpoznawalna na szerszą skalę. 28-latka, choć urodziła się we Włoszech, to ma polskie korzenie. Zarówno jej babcia, jak i mama są Polkami. Co więcej - Paolini potrafi mówić w naszym języku.

Zobacz wideo Hurkacz trafił najlepiej, jak mógł. "To jest na plus dla Huberta"

Co za mecz. Paolini zmiotła rywalkę z kortu

Włoszce niejednokrotnie zdarzyło się spotykać z polskimi tenisistkami. Rywalizowała między innymi z Magdaleną Fręch (43. WTA). Kto wie? Być może już w najbliższej przyszłości przyjdzie jej stanąć twarzą w twarz z Igą Świątek (1. WTA). Obie panie znajdują się po tej samej części drabinki turnieju WTA w Stuttgarcie.

Na liderkę światowego rankingu musimy jeszcze poczekać. Zmagania na niemieckich kortach rozpocznie od 1/8 finału. Jej rywalką będzie zwyciężczyni pojedynku Tatjana Mertens (66. WTA) - Elise Mertens (30. WTA). Do gry wkroczyła już za to Paolini.

Natomiast Paolini wyszła na kort we wtorek. I pokonała doświadczoną Sarę Errani (50. WTA) 6:1, 6:0. 36-latka, która w przeszłości należała do światowej czołówki została pokonana... w zaledwie 47 minut. Wygrała tylko jednego gema i aż sześć razy dała się przełamać młodszej rywalce. Paolini, w przeciwieństwie do Errani, potrafiła także zapunktować serwisem. Posłała trzy asy przy ani jednym przeciwniczki.

Dla Paolini to znakomity start zmagań w Stuttgarcie, ale już w kolejnym spotkaniu może zmierzyć się z naprawdę wymagającą rywalką. Będzie nią zwyciężczyni z pary Jekatierina Aleksandrowa (16. WTA) - Ons Jabeur (7. WTA). W przypadku wygranej, w ćwierćfinale Włoszka najpewniej zmierzy się z czwartą rakietą świata - Jeleną Rybakiną (4. WTA). 

1/16 finału WTA 500 w Stuttgarcie:

Jasmine Paolini (14. WTA) - Sara Errani (50. WTA) 2:0 (6:1, 6:0)

Kiedy więc może dojść do polsko-włoskiego starcia pomiędzy Świątek a Paolini? Jeśli obie panie uporają się z wcześniejszymi przeciwniczkami, to zmierzą się w meczu o finał. Przed rokiem w Stuttgarcie triumfowała Świątek, która w spotkaniu o tytuł wygrała z Aryną Sabalenką (2. WTA) 6:3, 6:4. Czas pokaże, czy uda jej się powtórzyć to osiągnięcie.

Czy Jasmine Paolini wygra wielkoszlemowy turniej?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.