W internecie aż zawrzało, ale Świątek ma rację. W kółko to samo

Dominik Senkowski
Iga Świątek
Fot. Geoff Burke / USA TODAY Sports via Reuters

Iga Świątek cały czas trafia na te same rywalki? Po ostatnich kontrowersjach wokół imprezy w Stuttgarcie postanowiliśmy sprawdzić, z kim Polka najczęściej wychodzi na kort. Nasza tenisistka sama też odniosła się do powtarzających się losowań.

W poniedziałek ruszył turniej WTA 500 w Stuttgarcie. Iga Świątek broni w Niemczech tytułu po tym, jak rok temu w finale imprezy pokonała Arynę Sabalenkę. W niedzielę odbyło się losowanie drabinki głównej, które wywołało sporo komentarzy.

Sporo emocji po losowaniu w Stuttgarcie

Wszystko dlatego, że w ewentualnym ćwierćfinale nasza tenisistka znów może trafić na Jelenę Ostapenko lub Lindę Noskovą, a w półfinale na Jelenę Rybakinę. Podobny układ drabinek powtarza się w ostatnich miesiącach w poszczególnych imprezach kobiecego tenisa. Do meczu Ostapenko - Świątek nie doszło od ubiegłorocznego US Open tylko dlatego, że Łotyszka zwykle wcześniej odpada z danych zawodów. 

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...