Hubert Hurkacz po triumfie w turnieju ATP 250 na kortach ziemnych w Estoril, mógł do kolejnej imprezy - ATP 1000 w Monte Carlo przystąpić z dużymi nadziejami. Polak odpadł jednak w Monako w trzeciej rundzie, przegrywając z późniejszym pogromcą najlepszego tenisisty świata - Novaka Djokovicia i finalistą turnieju - Norwegiem Casperem Ruudem (6. ATP) 4:6, 2:6.
Hubert Hurkacz do turnieju w Monte Carlo przystępował jako ósmy zawodnik światowego rankingu. Dla niego była to najwyższa pozycja w tym zestawieniu - po raz pierwszy znalazł się na niej 29 stycznia tego roku. Teraz w najnowszym, poniedziałkowym rankingu, spadł o jedno miejsce. Jest obecnie na dziewiątej pozycji (ma dziesięć punktów więcej niż tydzień temu - 3675).
Stało się tak mimo faktu, że aż o pięć miejsc - z siódmego na dwunaste spadł Duńczyk Holger Rune. Dwóch tenisistów zaliczyło jednak bardzo duży awans za świetny występ w Monte Carlo. Casper Ruud awansował o cztery (z 10. na 6.), a triumfator turnieju - Grek Stefanos Tsitsipas aż o pięć pozycji (z 12. na 7.).
Liderem rankingu wciąż jest Serb Novak Djoković, drugie miejsce zajmuje zwycięzca tegorocznego Australian Open - Włoch Włoch Sinner, a trzeci jest Hiszpan Carlos Alcaraz, który nie zagrał w Monte Carlo z powodu kontuzji.