Iga Świątek wróciła do reprezentacji i poprowadziła drużynę do ważnej wygranej nad Szwajcarią. Wicekapitan Maciej Domka tłumaczy, jak wyglądały ostatnie przygotowania liderki rankingu, czy jest szansa, że wesprze koleżanki w turnieju finałowym w Sewilli i czym różnią się rozgrywki reprezentacyjne w tenisie od indywidualnych.
Reprezentacja Polski pokonała Szwajcarię 4:0 w meczu o awans do finałów rozgrywek Billie Jean King Cup. Dwa punkty zdobyła Iga Świątek, która po dwóch latach wróciła do drużyny narodowej. Dzięki temu występowi wypełniła także warunek wymagany przez Międzynarodową Federację Tenisową do startu w tegorocznych igrzyskach olimpijskich w Paryżu.
Po meczu rozgrywanym w szwajcarskim Biel rozmawialiśmy z drugim kapitanem zespołu, Maciejem Domką (pierwszym jest Dawid Celt). Czy fakt, że na papierze Polki pozostawały faworytkami stanowił dodatkowe wyzwanie? Tak wskazywali eksperci nie tylko z uwagi na powrót Świątek do barw reprezentacyjnych, ale także wypadnięcie ze składu Szwajcarek Belindy Bencić (ciąża) oraz Wiktorii Golubić (kłopoty zdrowotne).