Co za cios. Nadal przegrał z nr 298 na świecie. "Przyjedzie się pożegnać"

Rafael Nadal jest już w Barcelonie, gdzie przygotowuje się do nadchodzącego turnieju rangi ATP 500, który ma ruszyć w przyszłym tygodniu. To ma być pierwszy występ 36-latka od początku stycznia, choć jego forma fizyczna wciąż pozostawia wiele do życzenia. - Wie, że nie jest gotowy na 100 proc. i nie wygra turnieju, ale jego zamiarem jest zagrać. Może przyjedzie się pożegnać - zdradził hiszpański dziennikarz, przekazując, że Nadal przegrał na treningu z 298. zawodnikiem na świecie.

Nie tak Rafa Nadal wyobrażał sobie swój ostatni sezon w karierze. Hiszpański tenisista zdołał zagrać jedynie na inauguracje roku w Brisbane, gdzie doszedł do ćwierćfinału, ale nabawił się przy okazji kontuzji mięśnia biodrowego. 36-latek w kolejnych miesiącach próbował wrócić do formy fizycznej, ale wycofywał się z kolejnych imprez. Niedawno zabrakło go w Monte Carlo.

Zobacz wideo Feio mówi o konfliktach z sędziami. "To są konkrety"

Nadal przegrał na treningu z nr 298 na świecie. "Przyjedzie się pożegnać"

"Moje ciało po prostu mi na to nie pozwala. I choć każdego dnia nadal pracuję i daję z siebie wszystko, mając nadzieję, że będę mógł wziąć udział w turniejach, które były dla mnie bardzo ważne, rzeczywistość jest taka, że dzisiaj nie mogę" - zakomunikował Rafa Nadal o swoim stanie zdrowia. Jego wujek Toni Nadal zdradził, że problemem jest serwowanie, które jest uniemożliwione przez mięśnie brzucha.

W poniedziałek 15 kwietnia rusza impreza ATP 500 w Barcelonie. 36-latek przyjechał już do stolicy Katalonii, aby na tamtejszych obiektach przygotować się do rywalizacji. Na razie jego nazwisko wciąż widnieje wśród zgłoszonych do turnieju. Kibice zwrócili uwagę na posturę Nadala, który wyraźnie schudł.

Dziennikarzowi portalu puntodebreak.com, Jose Moronowi udało się porozmawiać z osobą związaną z organizacją katalońskiego turnieju. Wydaje się być dość optymistyczny, jeśli chodzi o szanse zobaczenia Rafy na korcie podczas oficjalnego meczu, choć są też złe wieści.

- Rozmawiałem z kimś z organizatorów turnieju w Barcelonie i powiedział mi, że odczucia są bardzo pozytywne, nawet jeśli doszło do małego dramatu w meczu z Davidem Jordą, jest on 298. zawodnikiem na świecie, a Nadal z nim przegrał na treningu. Wie, że nie jest gotowy na 100 proc. i nie wygra turnieju, ale jego zamiarem jest zagrać. Może przyjedzie się pożegnać. Pomysł jest taki, żeby zagrać. Przez ostatnie dwa dni nastroje były pozytywne. Jeśli zagra, zacznie grać we wtorek. Dziś [piątek - red.] wszystko wskazuje na to, że Nadal będzie w centrum uwagi - przyznał Jose Moron.

Rafael Nadal jest 12-krotnym mistrzem turnieju w Barcelonie. Ostatni raz triumfował w 2021 roku. Tytułu po raz drugi bronić będzie natomiast Carlos Alcaraz, który również nie zagrał w Monte Carlo z powodu kontuzji. 

Czy Rafael Nadal wróci jeszcze na najwyższy poziom?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.