Bandycki atak na rywala Hurkacza. Złodzieje zgarnęli fortunę

Szokujące informację prosto z turnieju ATP 1000 w Monte Carlo przekazuje "France Blue Azur". Według doniesień Sebastian Korda, który niedawno mierzył się z Hubertem Hurkaczem, został napadnięty w pobliżu monakijskich kortów. Amerykanin został "osaczony" przez dwóch napastników, którzy ukradli mu niezwykle wartościowy przedmiot.

Sebastian Korda (27. ATP) niedawno był rywalem Huberta Hurkacza (8. ATP) i przegrał z Polakiem w drugim meczu na ATP 1000 w Miami. Po zmaganiach w ojczyźnie Amerykanin przeniósł się do Monaco, by przygotować się do kolejnych występów. Tam na niedługo przed rozpoczęciem turnieju został okradziony z niezwykle cennego przedmiotu. 

Zobacz wideo Feio oskarżony o mobbing! Odpowiedział dziennikarzowi

Sebastian Korda okradziony przed ATP 1000 w Monaco. Złodzieje zgarnęli fortunę

"France Blue Azur" poinformowało, że do sytuacji z udziałem Sebastiana Kordy doszło na kilka dni przed turniejem w Monte Carlo. Konkretnie 4 kwietnia, kiedy to tenisista przebywał na jednej z klatek schodowych między Avenue de France i Avenue Varavilla niedaleko monakijskich kortów. 

Na Amerykanina miało czekać dwóch mężczyzn ubranych w hełmy. Napastnicy natychmiastowo osaczyli 23-latka, a następnie unieruchomili go. Powodem napaści była kradzież luksusowego zegarka, który Korda miał wówczas na sobie. Chodzi o czasomierz marki Richard Millie warty około 300 tysięcy euro, czyli około 1,3 miliona złotych. Podobnie jak Rafael Nadal, Korda jest sponsorowany przez prestiżowego producenta, z którym współpracuje od 2022 roku.

Po zabraniu zegarka złodzieje uciekli i oddalili się z miejsca zdarzenia na skuterze. Monakijska policja nadal nie ujęła napastników, a komisariat w Menton przyznał, że takie zdarzenia w ich rejonie dzieją się niezwykle rzadko.  

Sebastianowi Kordzie nie stało się nic poważnego, ale według źródła miał być nieco "oszołomiony i zszokowany". Kilka dni później był jednak w stanie rozpocząć zmagania w ATP 1000 w Monte Carlo, gdzie najpierw ograł Alejnadro Davidovicha Fokinę (29. ATP), a później odpadł po porażce 1:6, 2:6 z Jannikiem Sinnerem (2. ATP). Teraz Amerykanin ma wziąć udział w turnieju ATP 250 w Bukareszcie.

Czy zapłaciłbyś za zegarek tak ogromną sumę?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.