Hubert Hurkacz błyszczy ostatnio nie tylko w rywalizacji sportowej, ale także w rozmowach z sędzią na korcie. Takiej reakcji polskiego tenisisty na słowa arbitra, jak w czasie ostatniego meczu w Monte Carlo, jeszcze nie widzieliśmy. Internauci są zachwyceni zmianą w zachowaniu Hurkacza.
W środę Hubert Hurkacz (8. ATP) rywalizował z Roberto Bautistą-Agutem (90.) w drugiej rundzie prestiżowego turnieju w Monte Carlo. Polak zwyciężył 7:5, 7:6. W Monako doszedł już do 1/8 finału, czym wyrównał swój wynik z ubiegłego sezonu.
Co zapamiętamy z ostatniej rywalizacji Hurkacza z Bautistą-Agutem? Nie tylko dużą intensywność, zacięty przebieg, ale też wyjątkowe zachowanie polskiego tenisisty. Wyjątkowe, biorąc pod uwagę jego charakter i dotychczasowe reakcje na korcie.
Hurkacz w dyskusji z sędzią
Po wygranym pierwszym secie Hurkacz został szybko przełamany w drugiej partii, rywal prowadził 2:0, ale Polak momentalnie odrobił stratę i doprowadził do remisu. Tenisiści walczyli o każdy punkt, a po jednej z akcji wrocławianin uważał, że przeciwnik nie trafił w kort, do czego chciał przekonać sędziego głównego.
Wtedy to nastąpiła wymiana zdań między arbitrem a Hurkaczem. - Czuję, że jesteś trochę sfrustrowany z powodu poprzedniej akcji - usłyszał Polak. Natychmiast odpowiedział: - Z powodu poprzedniej akcji? Jesteś psychologiem, czy co?
Ta krótka rozmowa stała się hitem internetu. "Zabawna interakcja między Hurkaczem a sędzią" - skomentował popularny profil na Twitterze/X "The Tennis Letter".
Komentarze po wymianie zdań
"Dobrze mu powiedziałeś, Hubi!", "Sędzia zachował się nieprofesjonalnie", "Hubert nie tylko gra coraz lepiej na ziemi, ale także nabiera charakteru", "Arbiter nie powinien sobie pozwalać na takie wypowiedzi", "Ale Hubert wybrnął w wymianie zdań" - to tylko niektóre z komentarzy kibiców.
Jak tłumaczy zawodowa sędzia Gabriela Załoga, zachowanie arbitra mieściło się w dopuszczalnych ramach. - Nie widzę nic złego w takiej rozmowie. Sędzia komunikuje się tak jak uważa za słuszne, poza używaniem wulgarnych słów i naruszania jakiś ogólnych norm nie ma nic zakazane - tłumaczy Załoga w rozmowie ze Sport.pl.
Wymiana zdań na linii Hurkacz - sędzia nie wpłynęła na wynik spotkania, wydawać by się mogło, że pozostała bez znaczenia. W rzeczywistości jednak pokazuje pewną zmianę w charakterze naszego tenisisty. Wcześniej takich reakcji z jego strony nie obserwowaliśmy.
Hubert Hurkacz od lat uchodzi za sportowca niezwykle eleganckiego, który nie prowokuje na korcie, bardzo rzadko spiera się z sędziami, nie mówiąc już o kłótniach. Daleko mu do Andrieja Rublowa, Daniiła Miedwiediewa czy Nicka Kyrgiosa, u których emocjonalne interakcje z arbitrami są na porządku dziennym.
Rosnąca pewność siebie
Pojawiały się nawet głosy, że Hurkacz bywa czasem "zbyt grzeczny" na korcie. - Był taki zadziorny. Jak się zawziął, to ćwiczył, dopóki nie wyeliminował błędu. Już podczas samego meczu na korcie jest jednak czasami za grzeczny - wspominał jego były trener Piotr Jamroz, cytowany przez TVP Sport.
Do jedynego mocniejszego spięcia z udziałem Huberta doszło dwa lata temu podczas Roland Garros. Polak przegrał wówczas w czwartej rundzie z Casperem Ruudem, a w trakcie meczu otrzymał ostrzeżenie, bo zdaniem arbitra ponad dopuszczony limit czasu przygotowywała się do wykonania serwisu. Nasz zawodnik nie zgodził się z taką interpretacją i dyskutował nawet z supervisoverem (sędzia główny turnieju tenisowego).
Tamto zamieszanie nie pomogło Hubertowi Hurkaczowi. Wybity z rytmu odpadł z paryskiej imprezy. Teraz w Monte Carlo utrzymał nerwy na wodzy, a dyskusja z sędzią tylko go nakręciła do lepszej gry. Odpowiedź słowna była błyskotliwa, pokazał w ten sposób, zachowując klasę, że nie zgadza się z sugestią, jaką usłyszał ze stołka sędziowskiego.
Ta krótka wymiana zdań jest dowodem na rosnącą pewność siebie Hurkacza na korcie. Polski tenisista wielokrotnie nie ukrywał, że nie czuje się najlepiej na kortach ziemnych. To o tyle zaskakujące, że przez wiele lat trenował na tej nawierzchni. Potrafi osiągać w tych warunkach dobre wyniki, czego dowodem jest choćby czwarta runda Roland Garros 2022.
W ostatnich dniach nasz zawodnik wyraźnie odblokował się na ziemi, stąd trwająca dziś seria sześciu zwycięstw z rzędu: cztery wygrane mecze w Estoril oraz dwa w Monte Carlo. Hurkacz uwalnia energię, jaka drzemie w tym prawie dwumetrowym tenisiście. Zaczął znów grać agresywniej, chodzić do siatki, lepiej funkcjonuje jego serwis. Takiego Hubert Hurkacza chcemy oglądać zawsze, a zwłaszcza na nawierzchni ziemnej, na której w poprzednim roku szło mu znacznie poniżej możliwości.
Prawdziwa weryfikacja reprezentanta Polski nastąpi w czwartek w trzeciej rundzie w Monako. Jego rywalem będzie finalista ostatnich dwóch edycji Roland Garros, Casper Ruud. Jeśli Hurkacz znajdzie patent na Norwega, potwierdzi, że ten sezon na kortach ceglanych może być dla niego wyjątkowy. A tak naprawdę już jest, bo wygrywając w portugalskim Estoril odniósł pierwsze turniejowe zwycięstwo na mączce. Początek meczu Hurkacz - Ruud około godziny 17.00. Transmisja w Polsacie Sport, relacja w Sport.pl.