Iga Świątek (1. WTA) przygotowuje się do meczu w Billie Jean King Cup przeciwko Szwajcarii. 22-latka ma poprowadzić Polskę do zwycięstwa, ale do tego potrzebna będzie również dobra gra ze strony innych zawodniczek. Z niektórymi z nich czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa zna się doskonale.
Rówieśniczką Świątek jest Maja Chwalińska (293. WTA), również powołana do kadry na mecz ze Szwajcarkami. Obie doskonale znają się jeszcze z czasów juniorskich, gdy wspólnie trenowały i odnosiły sukcesy. Później ich kariery potoczyły się inaczej, Świątek weszła na sam szczyt, a Chwalińska najwyżej była na 149. miejscu w rankingu, również ze względu na problemy zdrowotne (chorowała na depresję, potem miała problemy z kolanem).
Obie tenisistki nie mają zbyt wielu okazji na spotykanie się. Taka nadarzyła się podczas zgrupowania w szwajcarskim Biel, czym obie pochwaliły się w mediach społecznościowych. Na Instagramie Chwalińska opublikowała zdjęcie, na którym uśmiechnięta Świątek ją obejmuje. Do fotografii załączyła emotikonę serca, co sugeruje, że ich znajomość nadal jest zażyła.
Obie zawodniczki są zatem w dobrych nastrojach przed rywalizacją ze Szwajcarkami. Ta będzie szczególnie ważna dla Świątek, która w ten sposób spełni wymogi olimpijskich kwalifikacji narzucone przez ITF. Od igrzysk w Tokio musi co najmniej dwukrotnie zagrać dla reprezentacji, pierwszy występ zaliczyła dwa lata temu z Rumunią. W 2022 r. i 2023 r. rezygnowała z występów w turniejach finałowych BJK Cup.
Liderka światowego rankingu ze Szwajcarią zagra w singlu, a być może i w deblu - w nim mogłaby zagrać z Chwalińską. Poza nimi w kadrze są jeszcze Magdalena Fręch (52. WTA) i Katarzyna Kawa (178. WTA), z powodów rodzinnych wycofała się natomiast Magda Linette (60. WTA). Starcie Polek ze Szwajcarkami odbędzie się w dniach 12-13 kwietnia.