W niedzielę o godz. 16:30 odbędzie się finał turnieju ATP 250 w Estoril. O pierwszy tytuł na mączce powalczy Hubert Hurkacz, a jego przeciwnikiem będzie Pedro Martinez. Polak w półfinale 6:3, 3:6, 6:3 pokonał Cristiana Garina (112. ATP), który wcześniej sprawił niemiłą niespodziankę portugalskiej publiczności, eliminując z turnieju ich reprezentanta Nuno Borgesa (62. ATP). Chilijczyk znalazł się na cenzurowanym również powodu pewnej sytuacji, która w dalszym ciągu ma swoje konsekwencje.
Ćwierćfinał z udziałem notowanego na 112. miejscu na świecie Garina z Borgesem miał miejsce w piątek. Pierwszego seta 6:2 wygrał Chilijczyk, ale w drugim Portugalczyk spisywał się lepiej. Przy stanie 3:2 odbył się bardzo długi gem, składający się z 32 punktów. Borges miał w nim aż sześć break pointów. Przy jednym z nich doszło do dużej kontrowersji.
W momencie wymiany, gdy piłka po zagraniu Garina wylądowała w pobliżu linii końcowej, kilku kibiców wydało się z siebie dźwięk. Niektórzy westchnęli, dało się także usłyszeć nawoływaniu autu. Borges odegrał na drugą stronę, a następne uderzenie Garina wylądowało poza kortem. Warto dodać, że podszedł on do niego normalnie - jakby okrzyki z trybun nie wpłynęły na jego zagranie, choć oczywiście zaczął protestować, gdy popełnił błąd. Sędzia postanowił podjąć decyzję o przyznaniu punktu Chilijczykowi, co rozsierdziło reprezentanta gospodarzy. "Ludzie zawsze wzdychają! To nie moja wina!" - wykrzykiwał Borges.
Decyzja sędziego była wiążąca, co wywołało liczne komentarze w mediach społecznościowych. Arbiter powinien przyznać punkt Borgesowi. Ewentualnie nakazać powtórkę akcji. - Przerwał akcję. Ja też się zatrzymałem. Nie wiem, czy to mój punkt, czy powinniśmy powtórzyć. Muszę to sprawdzić później. Po tym wydarzeniu atmosfera była szalona i jestem z siebie bardzo dumny. Podczas meczu było to trochę irytujące - przyznał po spotkaniu Garin, co wywołało reakcję... Nicka Kyrgiosa.
"Jak możesz powiedzieć, że zdobyłeś ten punkt? To, że przestał się poruszać, nie znaczy, że zatrzymał punkt? W najlepszym wypadku powtórka" - odpowiedział dzień później na Twitterze Australijczyk, który aktualnie leczy kontuzje. Nie był to jedyny post Kyrgiosa w tej sprawie. "Nie, to było oszustwo" - napisał po informacją ogłaszającą zwycięstwo Garina.
Ze strony Nicka Kyrgiosa oberwało się także sędziemu głównemu. "Ten sędzia powinien zostać zwolniony i nigdy nie powinien sędziować innego meczu. Hańba" - stwierdził Australijczyk.
Ostatecznie Cristian Garin wygrał cały mecz 6:2, 7:6(3) i awansował do półfinału, w którym przegrał z Hubertem Hurkaczem. - Opuściłem kort, nie rozumiejąc decyzji sędziego. On wie, że popełnił błąd - stwierdził rozgoryczony Portugalczyk.