Wielka burza w tenisie. Rywalka Świątek dolała oliwy do ognia

WTA Finals w Rijadzie oficjalnie stało się faktem. Władze kobiecego tenisa w czwartek poinformowały o nawiązaniu współpracy z Arabią Saudyjską, dzięki której najważniejsza impreza sezonu WTA Tour przez trzy lata będzie się odbywać w tamtejszej stolicy. Usatysfakcjonowana z takiego rozwiązania jest Ons Jabeur. "Nadszedł czas, aby coś zmienić" - twierdzi Tunezyjka.
TENNIS-DOHA/
Fot. REUTERS/Ibraheem Al Omari

W czwartek potwierdziło się to, o czym marcu informowało Sport.pl. WTA Finals przez następne trzy lata będzie odbywać się w Rijadzie. To kolejny krok rozwoju tenisa w Arabii Saudyjskiej. W zeszłym roku po raz pierwszy zorganizowano tam Next Gen ATP Finals, a w za kilka miesięcy czołowi tenisiści świata zagrają imprezie pokazowej "Szlem 6 Króli". Ponadto Saudyjski Fundusz Inwestycji Publicznych (PIF) został sponsorem tytularnym rankingu ATP.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Jabeur jednoznacznie ws. WTA Finals. "Nadszedł czas, aby coś zmienić"

Organizacja najważniejszej imprezy WTA Tour w stolicy Arabii Saudyjskiej budzi wiele wątpliwości. Kibice są wściekli, że władze kobiecej organizacji tenisowej współpracują z państwem, w którym łamane są prawa człowieka. Pod koniec stycznia Martina Navratilova i Chris Evert na łamach "Washington Post" opublikowały list, w którym wyraziły swoje niezadowolenie. "W tym kraju kobiety dalekie są od życia w państwie równości i są własnością mężczyzn. Nie ma ustępstw wobec ruchu LGBTQ, który jest kryminalizowany i którego członkom również grozi kara śmierci za orientację seksualną. Gra tam, oznaczałaby regres, a nie postęp dla organizacji" - przekonywały.

Od początku tego pomysłu broniła natomiast Ons Jabeur, główna reprezentantka państw Bliskiego Wschodu w światowym tenisie. Tunezyjka zaraz po oficjalnym ogłoszeniu, że WTA Finals będzie odbywało się w Rijadzie, została zapytana o komentarz "The National News".

"To wspaniale, że WTA zdecydowała się rozegrać finały w tym mieście. Jako Arabka jestem dumna i mam nadzieję, że uda mi się zakwalifikować i zagrać tam; to byłoby naprawdę wyjątkowe. Nadszedł czas, aby coś zmienić, i mam nadzieję, że jako sportsmenki możemy to zrobić i zainspirować inne kobiety w regionie i na całym świecie" - przyznała Ons Jabeur, cytowana przez portal welovetennis.com. 

Finały sezonu 2024 odbędą się w dniach 2-9 listopada i weźmie w nich udział osiem najlepszych zawodniczek i osiem najlepszych par deblowych w rankingu WTA Race. Ons Jabeur na razie jest daleko od znalezienia się w tym gronie, albowiem notuje bardzo słaby początek sezonu. Aktualnie jest dopiero 84. zawodniczką roku.

Więcej o: