Zawrzało. Słynne tenisistki będą rywalkami Igi Świątek. "Ironia losu"

Już 23 kwietnia wystartuje pierwszy tegoroczny turniej rangi WTA 1000 na korcie ziemnym. Najlepsze tenisistki rywalizować będą w Madrycie, a wśród nich m.in. dwie wielkie gwiazdy, które otrzymały dzikie karty, uprawniające je do gry w turnieju głównym. Mowa o Simonie Halep i Caroline Wozniacki, między którymi w ostatnim czasie doszło do małej sprzeczki. "Ironia losu" - opisują to światowe media.
Wozniacki Halep
Jayne Kamin-Oncea screen WTA

Za nami turnieje w Indian Wells i Miami, w których górą okazały się Iga Świątek oraz Danielle Collins. Teraz tenisistki przenoszą się na korty ziemne, a najważniejsze imprezy odbędą się w Europie. Pierwszy "tysięcznik" na mączce będzie miał miejsce w Madrycie. Start tego turnieju 23 kwietnia.

Zobacz wideo Jakim golfistą jest Michał Probierz? Selekcjoner o swoich umiejętnościach

Zawrzało po decyzji organizatorów turnieju WTA w Madrycie. "Ironia losu"

W tym tygodniu organizatorzy poinformowali o pierwszych dzikich kartach do drabinki głównej kobiet i mężczyzn. Uwagę zwracają zwłaszcza dwa nazwisk pań - Simona Halep (1143. WTA) oraz Caroline Wozniacki (126. WTA). "Dziękuję bardzo Mutua Madrid Open za dziką kartę. Madryt zawsze był dla mnie wyjątkowym turniejem, z którym wiążą się miłe wspomnienia i jestem wdzięczna, że mogę zrobić jeszcze więcej. Do zobaczenia wkrótce" - napisała Simona Halep w mediach społecznościowych. Rumunka aż czterokrotnie dochodziła do finału tej imprezy. W stolicy Hiszpanii triumfowała 2016 i 2017 roku.

Simona Halep i Caroline Wozniacki to byłe numer jeden na świecie, ale uwagi dodaje fakt, że niedawno Dunka polskiego pochodzenia w krytycznych słowach odniosła się do sytuacji z powracającą do gry rumuńską tenisistką. - Jeśli ktoś celowo oszukuje i uzyskał pozytywny wynik testu antydopingowego, to nie sądzę, aby powinna mu być przyznawana dzika karta. Jeśli chcesz wrócić, ponieważ popełniłaś błąd, to oczywiście masz takie prawo, ale powinnaś zacząć od zera - stwierdziła Caroline Wozniacki podczas konferencji prasowej w Miami. 

"Nie zrobiłam niczego złego. Nie oszukiwałam, nie brałam dopingu. Jeśli ktoś ma wątpliwości, to przeczytajmy decyzję CAS, w której jasno jest napisane, że był to zanieczyszczony suplement. Nie jestem oszustką. (...) Jedna negatywnie nastawiona wobec mnie osoba nie jest ważna, ponieważ mam wokół siebie setki ludzi, którzy dają mi ogromne wsparcie" - odpowiedziała jej Simona Halep.

"Ironia losu" - tak o sytuacji z dzikimi kartami dla obu zawodniczek na turniej w Madrycie napisał tenisowy portal tennisworldusa.org. "Jeśli Halep i Wozniacki zagrałyby ze sobą w Madrycie, mecz z pewnością wywołałby duże zainteresowanie i medialny szum, biorąc pod uwagę ich najnowszą historię" - stwierdzili. Wśród mężczyzn pierwszymi dzikimi kartami nagrodzeni zostali Kei Nishikori i Martin Landaluce.

Turniej w Madrycie zacznie się 23 kwietnia i potrwa do 4 maja. Swój udział w turnieju potwierdziła już Iga Świątek.

Więcej o: