"Między 4 kwietnia 2022 a 4 kwietnia 2024 roku Iga Świątek wygrała najwięcej meczów i najwięcej turniejów w światowym tenisie bez podziału na płeć. Aryna Sabalenka, która jako jedyna przez te dwa lata odebrała Polce na chwilę numer jeden w rankingu WTA, nie może się równać ze swoją największą rywalką pod żadnym względem. Tak naprawdę to nie z nią ściga się Iga" - pisze Łukasz Jachimiak ze Sport.pl z okazji drugiej rocznicy zajęcia przez Igę Świątek pierwszego miejsca w rankingu WTA.
Polka jest na pierwszym miejscu już 97 tygodni i tylko przez osiem nie była liderką, gdy wyprzedziła ją Aryna Sabalenka. Świątek w sumie dobije do co najmniej 103. tygodni na pozycji liderki i zostanie dziewiątą zawodniczką w historii, która przekroczyła 100 tygodni na pierwszym miejscu w światowym zestawieniu.
Z okazji tej rocznicy profil statystyczny OptaAce wymienił najważniejsze osiągnięcia Polki w ostatnich dwóch latach. Jak wyliczono, Iga Świątek jest zawodniczką z największą:
"Tron" - konstatuje OptaAce, jasno pokazując, kto jest obecną królową w tenisie kobiecym.
A kiedy Iga Świątek wraca do gry? Po dwóch latach 22-latka ponownie wystąpi w barwach reprezentacji Polski w rozgrywkach Billie Jean King Cup. Rywalkami Polek będą Szwajcarki, a mecze zostaną rozegrane w dniach 12-13 kwietnia.
"Nasz zespół zajmuje obecnie 17. miejsce w rankingu Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF), rywalki są trzecie. To jednak biało-czerwone, m.in. z uwagi na udział Igi Świątek, będą faworytkami starcia" - pisał Dominik Senkowski ze Sport.pl.