Znamy szczegóły turnieju kobiecego Polish Open w Warszawie. Prezes PZT Dariusz Łukaszewski mówi Sport.pl o wsparciu ze strony ministerstwa, ale też o tym, czy w imprezie wystąpią Rosjanki i na jakich kortach zagrają tenisistki.
W środę na stronie WTA pojawiła się aktualizacja dotycząca kalendarza rozgrywek. Poinformowano, jakie turnieje niższej rangi odbędą się drugiej połowie roku. Wśród nich znalazł się Polish Open. O szczegółach opowiedział w rozmowie ze Sport.pl prezes Polskiego Związku Tenisowego Dariusz Łukaszewski.
Turniej w Warszawie, ale innej kategorii
- Czynimy starania, by i tym razem otrzymać dofinansowanie ze strony Ministerstwa Sportu. Oprócz tego wspólnie z partnerem, jakim jest Legia Warszawa, będziemy próbowali pozyskać innych partnerów. Na dziś mogę jedynie powiedzieć, że rozmowy trwają. W maju odbędzie się specjalna konferencja poświęcona tym zawodom - przyznał Łukaszewski.
Drugi raz z rzędu turniej organizowany jest w ramach rozgrywek Organizacji Kobiecego Tenisa (WTA), a nie Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF), co oznacza jego wyższą rangę. W poprzednim roku także odbywał się z cyklu WTA 125. Wtedy jednak tenisistki występowały na kortach w Kozerkach, teraz zagrają w stolicy Polski na obiektach Legii.
- Turniej odbędzie się na tych samych kortach twardych, na których ostatnio odbywała się impreza WTA 250 Warsaw Open - mówi prezes PZT. Impreza rangi WTA 250 w tym roku nie dojdzie do skutku, o czym pod koniec zeszłego roku informowali organizatorzy. W poprzednim sezonie najlepsza w Warszawie była Iga Świątek.
Zmiana daty
Niespodzianką jest data rozgrywania tegorocznego Polish Open. W kalendarzu kobiecego tenisa pojawił się początkowo termin 5-12 sierpnia. Prezes Łukaszewski mówi jednak: - Turniej odbędzie się tuż przed igrzyskami. Udało nam się wywalczyć zmianę terminu z 5 sierpnia na 21 lipca.
Impreza ostatecznie odbędzie się w dniach 21-27 lipca. Zawody olimpijskie w Paryżu potrwają zaś od 26 lipca do 11 sierpnia. Data Polish Open oraz ranga zawodów sugerują, że w stolicy rywalizować będą tenisistki z okolic top 80-200 na świecie, które nie wywalczyły przepustki do startu na igrzyskach. Rok temu w Kozerkach zwyciężyła Dajana Jastremska, a w deblu Katarzyna Kawa w parze z Francuską Elixane Lechemią.
Rosjanki zagrają?
Czy tenisistki z Rosji i Białorusi będą mogły wystąpić w Polish Open? W poprzednim sezonie Rosjanka Wiera Zwonariowa nie została wpuszczona po przylocie na lotnisko w Warszawie. Tak zadecydowały wtedy polskie władze. Zwonariowa miała zagrać na Legii w imprezie, w której zwyciężyła ostatecznie Świątek.
- Aby ten turniej mógł znaleźć się w kalendarzu WTA, to nas muszą niestety obowiązywać regulaminy federacji. Wedle tych zasad, jeśli dana zawodniczka zgłosi się do turnieju, ma pozycję w rankingu uprawniającą do występu, nic nie możemy zrobić. Jedynie jeśli tenisistka nie jest ze strefy Schengen, jak było w przypadku Zwonariowej, rząd polski może nie wpuścić jej do kraju i wtedy jako organizator mamy "czyste ręce" - kończy Łukaszewski.
Od czasu wybuchu wojny w Ukrainie w lutym 2022 roku tenisiści z Rosji i Białorusi mogą rywalizować jedynie jako neutralni sportowcy. Przy ich nazwiskach nie widnieją flagi, nie są także odgrywane hymny, a drużyny obu państw zostały wykluczone z rozgrywek Billie Jean King Cup oraz Pucharu Davisa.