Tie-break w meczu Hurkacza! Prawie dwie godziny walki

Po porażce w Indian Wells i Miami Hubert Hurkacz przystąpił do turnieju ATP 250 w Estoril. W pierwszym meczu na portugalskim korcie Polak zagrał z Brytyjczykiem Janem Choinskim, który pomimo odległego miejsca w światowym rankingu sprawił mu ogromne problemy. Finalnie Hurkacz wygrał 7:6(5) 6:4, lecz szczególnie w pierwszym secie najadł się strachu. Na szczęście później wziął się w garść.
Hurkacz - Choinski
screen polsat sport

W wielkanocny poniedziałek na ziemnych kortach w Portugalii rozpoczął się turniej ATP 250 Estoril. W zawodach udział wziął Hubert Hurkacz, który jest jednym z faworytów do sięgnięcia po tytuł. W pierwszej rundzie Polak otrzymał wolny los, a na etapie 1/8 finału zagrał z Janem Choinskim. Brytyjczyk okazał się dla naszego tenisisty twardym orzechem do zgryzienia, mimo że w rankingu ATP plasuje się dopiero na 188. pozycji.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Thriller w meczu Hurkacza. Przegrywał już 3:5

Od pierwszego gema 27-letni rywal Hurkacza pokazywał się z bardzo dobrej strony. Obaj tenisiści bez większych problemów wygrywali gemy przy własnym podaniu, aż do piątego, kiedy to Choinski przełamał Polaka. W końcu na tablicy widniał wynik 5:3 i wydawało się, że lada moment Hubert Hurkacz polegnie w pierwszym secie z w teorii dużo słabszym rywalem, który w starciu z 10. rakietą świata był kompletnym underdogiem.

Na szczęście Hurkacz wziął się w garść, zwyciężył gema przy swoim serwisie, po czym zdołał przełamać Brytyjczyka i doprowadzić do remisu 5:5. Następnie obaj zawodnicy dołożyli po jednym gemie, a o wygranym pierwszej partii zadecydował tie-break. W nim lepszy okazał się nasz tenisista, wygrywając 7:5. Nie była to jednak najłatwiej wygrana partia w karierze wrocławianina.

Drugi set był niemal identyczny. Zarówno Choinski, jak i Hurkacz zacięcie rywalizowali o każdy punkt. Brytyjczyk największe problemy miał rzecz jasna z serwisem Polaka. Bardzo często return Choinskiego lądował za końcową linią, a czasami rywal Huberta Hurkacza nawet nie dawał rady odbić mocarnie uderzonej piłki. - Ale gwoździe wbija Hubi - mówili komentatorzy Polsatu Sport. Mimo to kolejny raz obaj szli łeb w łeb. Gem za gem. Aż do siódmego, kiedy to Hurkacz pierwszy raz w drugiej partii przełamał urodzonego w Niemczech Jana Choinskiego.

Od stanu 4:3 dla Polaka wszystko zaczęło się układać. Od czasu do czasu popisywał się spontanicznymi skrótami, po których świetnie odnajdywał się przy siatce. Ósmego gema Hurkacz wygrał "na sucho" - do zera. Chwilę później pozwolił "wyszaleć się" przeciwnikowi, po czym zamknął spotkanie. Ostatecznie Hubert Hurkacz w 1/8 finału ATP 250 w Estorili wygrał z Janem Choinskim 7:6(4) 6:4.

W ćwierćfinale 27-latek zagra z wygranym hiszpańskiego meczu David Jorda Sanchis - Pablo Llamas Ruiz. Cała drabinka turnieju kapitalnie ułożyła się dla polskiego tenisisty.

Więcej o: