Co za sensacja. Pogromczyni Polki rozbita w pył. W rankingu dzieli je prawie 100 miejsc

Kolejna sensacja w trakcie trwającego turnieju WTA 500 w Charleston. Najpierw niespodziewanie odpadła Jekaterina Aleksandrowa, a teraz z rywalizacji odpadła Łesia Curenko. Ukrainka przegrała z niżej notowaną Australijką Astrą Sharmą w dwóch setach 4:6, 0:6.
Łesia Curenko
TRACEY NEARMY / REUTERS / REUTERS

Łesia Curenko to obecnie 39. zawodniczka w rankingu WTA. Ukrainka największy sukces w swojej karierze odniosła w 2015 roku, kiedy to wygrała turniej WTA Tour w Stambule. W tym sezonie jest jednak w bardzo kiepskiej formie. Przebłyskami były wygrane z Ons Jabeur w Dosze czy Magdą Linette w Miami. Charleston miało być okazją, aby przełamać bardzo przeciętną passę. 

Zobacz wideo Siatkarki PGE Rysic Rzeszów blisko finału TAURON Ligi. Katarzyna Wenerska oceniła pierwszy mecz półfinałowy

Wielka sensacja. 135. zawodniczka rankingu WTA z awansem do 1/8 finału

Łesia Curenko została rozstawiona w turnieju WTA 500 w Charleston z numerem 16. Dzięki wysokiej pozycji w rankingu w I rundzie dostała "wolny los" i wkroczyła do gry w II rundzie. Jej rywalką była australijska tenisistka Astra Sharma (135. WTA), która awansowała do dalszej fazy turnieju po zwycięstwie w meczu ze swoją rodaczką Ariną Rodionową (101.WTA) 6:4, 6:1. 

Sharma w rywalizacji z Curenko potwierdziła, że jest w wysokiej formie. Sprawiała duża sensację i wyeliminowała rywalkę, która jest od niej wyżej w rankingu WTA o blisko 100 miejsc. Australijka w trakcie pierwszego seta dwukrotnie przełamała przeciwniczkę. Przy stanie 5:2 dla Sharmy została przełamana przez Curenkę. Jednak nie był to punkt zwrotny tej rywalizacji, ponieważ Sharma nie dała się ponownie przełamać i zwyciężyła w pierwszym secie 6:4. 

Drugi set był popisem Australijki. Wygrała zdecydowanie, nie tracąc żadnego gema. W trakcie całej rywalizacji Sharma zaserwowała trzy asy serwisowe oraz utrzymała skuteczność na poziomie 64 proc. punktów zdobywanych po własnym serwisie. Ostatecznie wygrała 6:4, 6:0

Sharma po zwycięstwie nad Curenką w 1/8 finału zmierzy się z grecką tenisistką Marią Sakkari (7. WTA). Greczynka w turnieju jest rozstawiona z numerem trzy. W pierwszym meczu pokonała Wiktorię Tomową (74. WTA) 6:3, 6:3. Spotkanie odbędzie się dziś o godzinie 23:00.

Więcej o: