Kapitalne wieści. Aryna Sabalenka już zaciera ręce. Pięć lat i koniec

Oficjalnie wiadomo, że do kalendarza WTA po pięciu latach wraca turniej w Wuhan. Ranga zmagań oznacza, że prawdopodobnie wezmą w nich udział najlepsze tenisistki świata, a wśród nich Aryna Sabalenka. Białorusinka ma stamtąd kapitalne wspomnienia i będzie mogła kontynuować niesamowitą passę. Ta trwa od 2018 roku.
Turniej WTA w Wuhan i Aryna Sabalenka
fot. YT @WTA

Po wybuchu pandemii koronawirusa w 2020 roku najlepsze tenisistki świata nie pojawiały się w Chinach. Ponadto doszło również do zaginięcia Shuai Peng i ze względów bezpieczeństwa organizatorzy zrezygnowali z gry w największym państwie Azji. Tenis do Chin powrócił dopiero w 2023 roku do Pekinu i  Zhengzhou, ale nie do Wuhan, gdzie wybuchła pandemia. W 2024 roku ostatnie z miast również zorganizuje swoje zawody.

Zobacz wideo Siatkarki PGE Rysic Rzeszów blisko finału TAURON Ligi. Katarzyna Wenerska oceniła pierwszy mecz półfinałowy

Kapitalne wieści dla Aryny Sabalenki. Wraca tam, gdzie dominowała

"Jesteśmy zachwyceni możliwością ogłoszenia powrotu turnieju WTA 1000 do Wuhan, co rozbudzi emocje związane z grą najlepszych zawodniczek w jednym z najbardziej tętniących życiem miast Azji" - poinformował Jorge Salkeld, wiceprezes organizacji Octagon Tennis w środę 3 kwietnia. Zmagania do Wuhan powrócą więc po pięciu latach przerwy. 

Ranga 1000 przypisana do turnieju oznacza, że jest on w gronie najbardziej prestiżowych zmagań w całym kalendarzu WTA. Dzięki temu spodziewać się można, że na kortach pojawią się najlepsze zawodniczki na świecie, a wśród nich dominatorka z poprzednich lat Aryna Sabalenka (2. WTA). 

Białorusinka wygrywała w Wuhan już dwukrotnie. Po raz pierwszy w 2018 roku w wieku zaledwie 20 lat, kiedy to w finale ograła Anett Kontaveit 6:3, 6:3. Wtedy dopiero drugi raz w karierze poznała smak triumfu w zmaganiach WTA. Sukces powtórzyła rok później, kiedy to znów znalazła się w finale i pokonała Alison Riske 6:3, 3:6, 6:1. W 2019 roku była również w finale zmagań deblowych w parze z Elise Mertens, ale w finale przegrały z Duan Yingying i Weroniką Kudiermietową. 

Sabalenka wróci więc na korty, gdzie dominowała i osiągała sukcesy, co uczyni ją główną faworytką do triumfu. Do zmagań w Wuhan pozostało jednak jeszcze sporo czasu, ponieważ zaplanowano je na 7-13 października. Tuż przed WTA 1000 w Wuhan odbędą się jeszcze zmagania w Pekinie, a tydzień później w japońskim Tokio. 

Więcej o: