Rzeczywistość okazała się brutalna. Pokazali Rosjance miejsce w szeregu

Po dojściu do czwartej rundy tegorocznego Australian Open wydawało się, że Maria Timofiejewa (93. WTA) może być jedną z największych objawień tego sezonu WTA Tour. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. 20-letnia Rosjanka przegrywa ostatnio mecz za meczem i daleko jest od realizacji swoich marzeń. Właśnie została wyeliminowana już w pierwszej rundzie turnieju w Bogocie, wygrywając raptem cztery gemy.
Maria Timofiejewa pokonuje Caroline Wozniacki
Screen/Twitter - https://twitter.com/AustralianOpen/status/1747450186501177793

- Wygrać turniej wielkoszlemowy, a najlepiej więcej niż jeden. To byłoby absolutnie wspaniałe! I zostać pierwszą rakietą świata. Te rzeczy zazwyczaj są ze sobą powiązane - rzadko zdarza się, żeby szły osobno - przyznała niedawno w rosyjskich mediach Maria Timofiejewa (93. WTA) na pytanie o cele w swojej karierze.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Czwarta runda AO, a potem kryzys. 20-letnia Rosjanka znowu zawodzi

20-letnia Rosjanka na razie jest daleko od spełnienia swoich ambicji. W dotychczasowej karierze wygrała jedynie turniej rangi WTA 250 w Budapeszcie, a w Wielkim Szlemie dopiero w tym roku zameldowała się w imprezie głównej. Wcześniej odpadała już w eliminacjach, ale podczas tegorocznych zmagań w Melbourne dotarła do czwartej rundy.

Nie było jednak kontynuacji dobrych wyników. Dość powiedzieć, że Timofiejewa po Australian Open odniosła pięć porażek z rzędu. W Miami przebrnęła przez kwalifikacje, ale odpadła w drugiej rundzie z Lindą Noskovą. Rankingowych punktów postanowiła szukać w Bogocie, ale z imprezą rangi WTA 250 pożegnała się równie błyskawicznie. W dodatku w bardzo kiepskim stylu. 

20-letnia Rosjanka w pierwszej rundzie uległa 1:6, 3:6 Sarze Sorribes Tormo (50. WTA). Ten rezultat byłby jeszcze bardziej dotkliwy, gdyby nie chwilowy zryw w drugim secie. Dość jednak powiedzieć, że Timofiejewa w całym meczu tylko dwa razy utrzymała swoje podanie.

Jej hiszpańska rywalka w stolicy Kolumbii jest rozstawiona z numerem trzecim, a w kolejnej rundzie zmierzy się z Sarą Errani (117. WTA). Doświadczona 36-letnia Włoszka w pierwszym meczu pokonała 6:2, 7:6(5) Julię Starodubtsewę (136. WTA).

Więcej o: