A jednak! Turniej WTA wraca do Polski. Co za wieści

Iga Świątek przygotowuje się już do zmagań w Billie Jean King Cup, który pomoże jej uzyskać kwalifikację do igrzysk olimpijskich w Paryżu. To wydarzenie odbędzie się na przełomie lipca i sierpnia, natomiast organizacja WTA poinformowała, że tuż po nim zostanie rozegrany inny turniej w Polsce. Liderka światowego rankingu nie będzie jednak mogła w nim wystąpić.
+Mecz finalowy Iga Swiatek - Laura Siegemund
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Iga Świątek doskonale rozpoczęła obecny sezon. Po niespodziewanej porażce z Lindą Noskovą (31. WTA) w III rundzie Australian Open wygrała osiem meczów z rzędu, a po drodze triumfowała w turnieju WTA w Dosze. Następnie odniosła sukces w Indian Wells, gdzie w finale rozbiła Marię Sakkari (9. WTA) 6:4, 6:0. Choć miała spore szanse na triumf w Miami Open i zdobycie "Sunshine Double", to finalnie sensacyjnie poległa już w IV rundzie rywalizacji z Jekatieriną Aleksandrową (15. WTA) 4:6, 2:6 i odpadła z rywalizacji

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

WTA ogłosiło sensacyjną nowinę. Znamy termin turnieju w Warszawie

Poza turniejami wielkoszlemowymi niewątpliwie głównym celem naszej zawodniczki jest w tym roku triumf w igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Będzie miała zatem okazję, aby naprawić ostatnią wpadkę z IO w Tokio, gdzie już w drugiej rundzie niespodziewanie poległa z Paulą Badosą. - Nie potrafiłam zarządzić emocjami - ujawniła dla Tennis365.

WTA poinformowała właśnie, że tuż po zakończeniu IO w dniach 5-10 sierpnia odbędzie się turniej WTA w Warszawie. Nie ma jednak szans, aby liderka światowego rankingu wzięła w nim udział. Dlaczego? Po pierwsze jest to turniej rangi WTA 125, a w tym samym czasie na kortach w Toronto zostaną rozegrane zawody WTA 1000. Dodatkowo tydzień później odbędzie się kolejne wydarzenie WTA 1000, tym razem w Cincinnati (13-19 sierpnia).

Tegoroczne zawody będą odpowiednikiem Kozerki Open. Szanse na triumf będą miały zatem dużo niżej rozstawione tenisistki. Przed rokiem najlepsza okazała się Dajana Jastremska (32. WTA), która pokonała w najważniejszym meczu Greet Minnen (71. WTA) 2:6, 6:1, 6:3. Polscy fani mieli za to powody do zadowolenia w 2022 roku, kiedy do finału doszła Magda Linette (63. WTA). Mimo że poległa z Kateriną Siniakovą (41. WTA), to były dla niej bardzo udane zawody.

Na ten moment nie wiadomo, ile Polek wystąpi w tym turnieju. Pewne jest za to, że Iga Świątek powróci do rywalizacji 12 kwietnia, kiedy to wraz z reprezentacją Polski weźmie udział w Billie Jean King Cup i zmierzy się ze Szwajcarią. Udział w tym turnieju będzie dla niej bardzo ważny, żeby uzyskać bezpośrednią kwalifikację do igrzysk olimpijskich w Paryżu.

Więcej o: