Sabalenka nagle przemówiła. Ogłosiła to w środku nocy. Wymowny wpis

Ostatni czas jest bardzo trudny dla Aryny Sabalenki. Jej forma na korcie zdecydowanie spadła, przeżywa osobisty dramat po śmierci byłego partnera. Do tego ukraińskie media prześwietliły jej aktywność w sieci, a ustalenia nie są korzystne dla wiceliderki rankingu WTA. W ostatnich kilkunastu dniach białoruska tenisistka praktycznie nie wrzuca postów i relacji w mediach społecznościowych, ale tym razem zrobiła wyjątek.
TENNIS/
Geoff Burke / USA TODAY Sports via Reuters Con

Ostatni post na Instagramie Aryna Sabalenka opublikowała 14 marca. To było jej podsumowanie pobytu w Indian Wells, gdzie odpadła w czwartej rundzie turnieju. Z kolei ostatnia relacja została wrzucona w godzinach nocnych czasu polskiego.

Zobacz wideo "Rankingowa jedynka ciążyła Idze Świątek". Adam Romer wyjaśnia, z czym mierzyła się polska tenisistka

Wymowny wpis Sabalenki w sieci

Zmniejszona aktywność Aryny Sabalenki w mediach społecznościowych jest zrozumiała. 18 marca zmarł Konstantin Kołcow, białoruski hokeista, były partner tenisistki. Para rozstała się na kilka dni przed jego śmiercią, choć o tym fani nie wiedzieli w dniu śmierci 42-latka.

Policja przeprowadziła śledztwo ws. zgonu Kołcowa. Zostało ono zakończone. Według ustaleń funkcjonariuszy Białorusin popełnił samobójstwo.

"Śledztwo zostało zakończone. Departament Lekarza Medycyny Sądowej uznał, że przyczyną śmierci pana Kolcowa było samobójstwo" - oświadczyła policja w Miami. Jako prawdopodobną przyczynę samobójstwa podano problemy osobiste.

Ostatni czas sportowo także nie jest udany dla Sabalenki. Szybko odpadła z turniejów w Indian Wells i Miami. W Kalifornii zagrała trzy spotkania, a na Florydzie zaledwie dwa spotkania, odpadając w trzeciej rundzie. W obu turniejach zaczynała od drugiej rundy jako zawodniczka rozstawiona. Słabsze wyniki sprawiły, że jej strata do Igi Świątek w rankingu WTA wynosi prawie 2800 punktów.

Niekorzystnie dla białoruskiej tenisistki wypadają ustalenia dziennikarzy z Ukrainy, którzy sprawdzili jej pozostałą aktywność w mediach społecznościowych, czyli np. polubienia postów innych użytkowników. Chętnie reagowała na posty Nastassii Mironczyk-Iwanowej, lekkoatletki, propagandystki Alaksandra Łukaszenki, która od lutego zasiada w Izbie Przedstawicieli Zgromadzenia Narodowego Republiki Białorusi. Ukraińcy zaczynają wątpić w to, że Sabalenka szczerze potępia agresję rosyjską i wspieranie jej ze strony białoruskiego reżimu.

Na InstaStories Sabalenki niedawno ukazała się nowa relacja. Opublikowała zdjęcie zachodzącego słońca nad morzem lub oceanem, dodając podziękowania dla fanów za nieustające wsparcie w tym trudnym dla niej czasie.

"Chcę poświęcić chwilę, aby podziękować wszystkim moim fanom za okazaną miłość i wsparcie w tym trudnym czasie. Wasze miłe słowa znaczą tak wiele i noszę je przy sobie każdego dnia. Jestem wam wszystkim bardzo wdzięczna" - napisała Białorusinka.

Post Aryny Sabalenki na InstaStories
Post Aryny Sabalenki na InstaStoriesInstaStories (Screen)

Wprost nie odniosła się ani do wyników, ani do śledztwa policji, ani do ustaleń ukraińskich mediów. Niewykluczone, że pytania o te sprawy padną na konferencjach prasowych z jej udziałem na najbliższym turnieju, ale nie wiadomo, kiedy Sabalenka wróci na kort.

Więcej o: