Przełamanie Magdy Linette! Na to czekaliśmy. Najlepszy mecz w sezonie

Takiej Magdy Linette w 2024 roku jeszcze nie widzieliśmy. Polka pokonała Petrę Martić w pierwszej rundzie turnieju WTA 500 w Charleston w dwóćh setach 6:3, 6:4, grając ofensywny, agresywny tenis. Kontrolowała wydarzenia na korcie, była regularna, konsekwentna, rzadko popełniała błędy. To był zdecydowanie jej najlepszy mecz w tym sezonie. Wygrała swoje pierwsze spotkanie od 12 lutego.

Zarówno dla Magdy Linette, jak i Petry Martić turniej w Charleston był okazją na przełamanie złej passy. Obie tenisistki wygrały swoje ostatnie mecze ok. 1,5 miesiąca temu. Po 25 minutach grania rosła przewaga Linette, która zagrała swój najlepszy mecz w tym sezonie.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Kiedy Linette się rozkręciła, to na dobre

W pierwszych akcjach można było pomyśleć, że to Martić wygląda lepiej na korcie. Jej zagrania wyróżniały się większą siłą i precyzją. Chorwatka mogła przełamać Linette już w trzecim gemie, ale Polka obroniła trzy break pointy.

Za to Linette zdołała przełamać rywalkę w szóstym gemie, wygrała go wówczas do zera. Wtedy zaczęła grać szybciej, agresywniej, chętniej wchodziła w głąb kortu, by skrócić Chorwatce pole gry. Nie dawała się nabierać na skróty Martić i jej dojścia do siatki. Chwilę później Polka powiększyła swoją przewagę i prowadziła 5:2.

Do końca seta Linette kontrolowała wydarzenia na korcie i dowiozła wygraną w pierwszej partii 6:3. Popełniła dwa razy mniej niewymuszonych błędów od Martić. Opłaciło się grać szybciej i intensywniej między piątym a siódmym gemem seta.

Pełna kontrola ze strony Linette

Drugi set mógł się zacząć się od kolejnego przełamania w wykonaniu Polki, ale nie utrzymała prowadzenia 40:0. Martić zdołała się obronić i wydawało się, że wróci do tego meczu. Do stanu 30:30 w trzecim gemie szła łeb w łeb z Linette. Ale w tym trzecim gemie Chorwatka została przełamana na własne życzenie. Popełniła podwójny błąd serwisowy. Następnie poznanianka podwyższyła prowadzenie, wygrywając gema do zera.

Martić próbowała gonić, dotrzymać kroku polskiej tenisistce, ale brakowało jej regularności w tym secie. Dobre zagrania przeplatała przestrzelonymi forhendami i bekhendami w siatkę. Nie mogła też niczym zaskoczyć Linette.

Polka utrzymała własne podanie bez większego problemu. Sprytnie przyspieszała w wymianach, nie dała Martić żadnej okazji do przełamania. Linette wygrała seta 6:4, mecz 2:0 i awansowała do drugiej rundy. To był bardzo dobry mecz w jej wykonaniu, prawdopodobnie najlepszy w tym roku. Wytrzymała presję, a potem kontrolowała tempo gry.

W całym meczu Linette popełniła zaledwie dziewięć niewymuszonych błędów, z kolei Chorwatka miała ich aż 31.

W drugiej rundzie rywalką Polki będzie Ukrainka Dajana Jastremska, sensacyjna półfinalistka Australian Open. Linette nigdy z nią nie wygrała, ale obie tenisistki nigdy nie grały ze sobą na mączce.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.