Hurkacz poznał rywala w Miami. To dla niego świetna wiadomość

Hubert Hurkacz od soboty będzie walczył o przełamanie złej serii w tym roku. Najlepszy polski tenisista poznał już rywala w drugiej rundzie w prestiżowym turnieju ATP 1000 na kortach twardych w Miami. Ostatni ich pojedynek był jednostronny.
Hurkacz i Aleksandr Szewczenko
Reuters i Cezary Aszkiełowicz

Hubert Hurkacz (9. ATP), póki co, tego roku nie może zaliczyć do udanych. W żadnym z turniejów nie awansował do finału, a w dwóch (Rotterdam i Indian Wells) przegrywał już w drugich rundach. Polak był też w ćwierćfinale Australian Open, półfinale turnieju w Marsylii oraz w ćwierćfinale w Dubaju. W tym roku 27-latek ma bilans: 13 zwycięstw i 7 porażek.

Zobacz wideo To Paweł Domagała robi w wolnym czasie. Gra w grę modną wśród sportowców. "Na tenisa jestem za lebiega, ale..."

Hubert Hurkacz poznał rywala w Miami. Może zacierać ręce

Teraz Hubert Hurkacz wystąpi w prestiżowym turnieju ATP 1000 na kortach twardych w Miami. Poznał już rywala w drugiej rundzie. Wyłonił go pojedynek rozegrany w nocy z czwartku na piątek: Aleksandr Szewczenko (58. ATP, Rosja) - Daniel Elahi Galan (84. ATP, Kolumbia).

Polak może zacierać ręce, bo jego rywal może być zmęczony, bo starcie trwało aż trzy godziny! O losach dwóch pierwszych setów decydował tie-break. W pierwszej partii Rosjanin nie wykorzystał prowadzenia w gemach 3:0 i 5:2, a w drugiej 3:1 i 5:3! Pierwszy tie-break wygrał Galan 7:4, a drugi Szewczenko 7:4.

O losach meczu decydował trzeci set. 23-letni Rosjanin po raz trzeci nie wykorzystał przewagi przełamania, bo prowadził już 5:2. Mało tego, przy stanie 5:5, musiał bronić dwa break-pointy. Udało mu się to, a chwilę później przełamał rywala i wygrał 6:7, 7:6, 7:5. Szewczenko miał dwa razy więcej winnerów (41-20), ale też więcej niewymuszonych błędów (37-29).

Teraz Rosjanin zmierzy się w III rundzie z Hubertem Hurkaczem. Obaj grali ze sobą dotychczas dwa razy - tak jak teraz - na kortach twardych. W lutym ubiegłego roku stoczyli pasjonujący pojedynek w Dubaju. Wtedy Polak zwyciężył 3:6, 6:3, 7:6 (9:7). - Hurkacz miał masę kłopotów z Rosjaninem, który dostał się do turnieju w Dubaju jako lucky loser po kwalifikacjach. Polak może się cieszyć, że udało mu się wytrzymać wymagający tenis rywala po długiej podróży z Marsylii, praktycznie bez odpoczynku. Szczególnie dramatyczny przebieg miał trzeci set - pisał Marcin Jaz, dziennikarz Sport.pl.

Takich problemów Hurkacz nie miał w ich drugim meczu - w tym roku w Marsylii. Wtedy Polak zwyciężył dość łatwo w godzinę 6:1, 6:4.

Szewczenko w tym roku ma bilans: 9 zwycięstw i tyle samo porażek. W żadnym z turniejów nie awansował dalej niż do ćwierćfinału. W dodatku w tych najbardziej prestiżowych szybko odpadał (I runda Australian Open, Doha i Dubaj oraz II runda w Indian Wells). W tym ostatnim skreczował przy stanie 2:6, 1:3 w meczu z Argentyńczykiem Francisco Cerundolo (21. ATP).

Szewczenko, który w żadnym z turniejów wielkoszlemowych nie awansował w swojej karierze dalej niż do II rundy, w styczniu tego roku postanowił zmienić obywatelstwo. Urodzony w Rostowie nad Donem tenisista poinformował w mediach społecznościowych, że będzie grał dla Kazachstanu. - Chcę, by wszyscy wiedzieli, że od przyszłego tygodnia będę reprezentował Kazachstan. Jestem z tego powodu bardzo dumny i nie mogę się doczekać, aż pojawię się na korcie, próbując stworzyć pamiętne chwile dla siebie i mojego kraju - napisał Szewczenko na Instagramie.

Pojedynek Hurkacz - Szewczenko odbędzie się w sobotę. Lepszy z niego zagra w III rundzie ze zwycięzcą starcia: Sebastian Korda (28. ATP, USA) - Roberto Bautista-Agut (100. ATP, Hiszpania).

Więcej o: