Bez większych problemów Iga Świątek dotarła do finału turnieju WTA 1000 w Indian Wells. W pięciu spotkaniach nie straciła seta, a i próżno szukać wyrównanych starć na dystansie całego meczu. Nieco inaczej kształtowała się droga Marii Sakkari. Dziewiąta zawodniczka świata rozegrała aż cztery trzysetowe starcia. W półfinale 6:4, 6:7(5), 6:2 pokonała Coco Gauff.
Dystans przebyty w tym turnieju będzie kluczowy dla przebiegu finału - takiego zdania jest Natalja Wichlancewa. To rosyjska tenisista, która w 2017 roku pojawiła się w szerokiej światowej czołówce, dochodząc do pierwszego finału rangi WTA Tour. Dotarła do 54. miejsca w rankingu.
- Moim zdaniem Iga Świątek wreszcie zyskała formę typową dla pierwszej rakiety świata i bardzo bystrej tenisistki. Polka pokonała Martę Kostjuk w półfinale Indian Wells wynikiem 6:2, 6:1. Myślę, że z Sakkari Iga będzie miała jeszcze łatwiejszy mecz. I to dużo bardziej. Maria na turnieju była w trudniejszych sytuacjach. Rozgrywała trzysetowe spotkania. Walka z Coco Gauff też była trudna - stwierdziła Wichlancewa cytowana przez rosyjski portal Championat.
Była tenisistka zdecydowanie stawia na Polkę, mimo że to Maria Sakkari może pochwalić się lepszym bilansem bezpośrednich starć - 3:2 - jednakże wszystkie zwycięstwa zanotowała w 2021 roku - na Roland Garros, w Ostrawie i podczas WTA Finals. Ostatni ich pojedynek odbył się równo dwa lata temu. Wówczas w finale Indian Wells górą byłą Iga Świątek 6:4, 6:1.
Tegoroczny finał pomiędzy Igą Świątek a Marią Sakkari odbędzie się w niedzielę o godz. 19:00.