Takie słowa przed finałem ze Świątek. Rywalka ogłosiła. Leżało jej to na sercu

W niedzielę o godz. 19:00 odbędzie się finał WTA 1000 w Indian Wells. Obecność w nim Igi Świątek nie jest żadnych zaskoczeniem w przeciwieństwie do Marii Sakkari, która zanotowała bardzo słaby start sezonu, przez co postanowiła rozstać się ze swoim dotychczasowym trenerem. - Miesiąc temu byłam w Abu Zabi i nie udało mi się przebić piłki przez siatkę, a teraz jestem tutaj - przyznaje przed finałem Greczynka.
TENNIS-DUBAI/
Fot. REUTERS/Amr Alfiky

- Ostatni raz grałyśmy ze sobą dwa lata temu i przez ten czas bardzo się zmieniłyśmy. Od tamtego czasu zaczęła się jej świetna forma. Tak naprawdę mój bilans niewiele znaczy. Ona jest najlepszą zawodniczką na świecie. Zamierzam utrzymać tę przewagę i mieć te dwa zwycięstwa więcej od niej. To będzie jednak bardzo, bardzo trudne - przyznała przed finałem Indian Wells Maria Sakkari, która jako jedna z nielicznych zawodniczek WTA Tour może pochwalić się korzystnym bilansem starć przeciwko Idze Świątek. Łącznie mierzyły się już pięć razy. Greczynka triumfowała trzykrotnie. Wszystkie zwycięstwa zanotowała w 2021 roku - na Roland Garros, w Ostrawie i podczas WTA Finals.

Zobacz wideo Koniec Roberta Lewandowskiego? "To byłoby smutne odzwierciedlenie"

Zaskakująca odmiana rywalki Świątek. "Miesiąc temu nie mogłam przebić piłki"

Wówczas Maria Sakkari była uznawana za czołową zawodniczkę świata. Przed turniejem WTA 1000 w Indian Wells trudno było ją tak nazwać, mimo dziewiątego miejsca w rankingu, albowiem przed tą imprezą wygrała raptem dwa mecze w 2024 roku. Odpadła m.in. w drugiej rundzie Australian Open, po pierwszym spotkaniu w Dosze i drugim w Dubaju (obie imprezy rangi WTA 1000), co doprowadziło do rozstania z trenerem.

Mimo to 28-letnia tenisistka w Kalifornii wygrała już pięć spotkań. - Zawsze mówimy, że w tenisie jeden dzień może wszystko zmienić, ale miesiąc temu byłam w Abu Zabi i nie udało mi się przebić piłki przez siatkę, a teraz jestem tutaj, na jednym z najważniejszych turniejów, grając kolejny finał - stwierdziła na konferencji prasowej. - To są lekcje i sprawy, które musisz zaakceptować, im dłużej jesteś w tourze. Będziesz mieć złe chwile, a potem w ciągu tygodnia wszystko może się naprawdę zmienić. I jestem bardzo szczęśliwa, że to nastąpiło w Indian Wells, bo bardzo kocham to miejsce i powiedziałam sobie, że chcę tu zostać jak najdłużej. I tak zostajemy do niedzieli - podsumowała.

Ostatni raz Iga Świątek i Maria Sakkari spotkały się równo dwa lata temu - podczas finału Indian Wells 2022. Wówczas górą 6:4, 6:1 była Polka. Jak będzie teraz? Przekonamy się w niedzielę o godz. 19:00. 

Więcej o: