Iga Świątek (1. WTA) pewnie zmierza po kolejny tytuł w karierze. Dotarła już do półfinału WTA 1000 w Indian Wells, pokonując kolejno Danielle Collins (56. WTA), Lindę Noskovą (29. WTA) czy Julię Putincewą (79. WTA). W czwartkowy wieczór zmierzyła się natomiast z Caroline Wozniacki (204. WTA). Początek pierwszego seta nie był najlepszy w jej wykonaniu. Przegrywała już 1:4, ale była w stanie wrócić do gry. Triumfowała w kolejnych sześciu gemach z rzędu. Mecz zakończył się jednak przedwcześnie, bo przy stanie 6:4, 1:0 dla Polki. Wówczas Dunka skreczowała. - Mam dla niej ogromny szacunek. Przykro mi, że musiałam tak zakończyć to spotkanie - powiedziała Świątek.
Zwycięstwo nad Wozniacki pozwoliło Polce obronić punkty za zeszłoroczny występ w Indian Wells. Wówczas także dotarła do półfinału, w którym uległa Jelenie Rybakinie (4. WTA). Obecnie Świątek ma na koncie 10105 punktów, a może być jeszcze lepiej. W przypadku ewentualnego zwycięstwa w turnieju będzie legitymować się 10715 punktami i znacząco powiększy przewagę nad Aryną Sabalenką (2. WTA), która i tak jest już imponująca.
Białorusinka dość niespodziewanie pożegnała się z Indian Wells na etapie IV rundy. Tym samym nie obroniła punktów za półfinał z poprzedniego sezonu. Obecnie na jej koncie jest 8195 punktów, a więc aż o 1910 mniej od liderki rankingu WTA. W przypadku wygranej Polki w imprezie ta przewaga może wzrosnąć do 2520 punktów. Warto przypomnieć, że przed startem Indian Wells była ona na poziomie 1380 punktów.
Kolejne zwycięstwa Świątek, a także porażka Sabalenki oznaczają, że nasza rodaczka pozostanie na pierwszym miejscu w zestawieniu przez ponad 100 tygodni, dzięki czemu wyprzedzi 9. w klasyfikacji wszech czasów Lindsay Davenport. Amerykanka przewodziła stawce przez 98 tygodni.
Kolejny mecz Świątek rozegra w nocy z piątku na sobotę nie przed północą czasu polskiego. Na tym etapie rywalizacji zmierzy się z Martą Kostjuk (31. WTA). Będzie to drugie starcie tych tenisistek w historii. Po raz pierwszy spotkały się w 2021 roku w czwartej rundzie Roland Garros. Wówczas Świątek wygrała 6:3, 6:4, a później okazała się najlepsza w całym turnieju wielkoszlemowym.