Wielki zwrot! To tam mają zagrać Świątek i jej największe rywalki. Interwencja ambasadora

Dominik Senkowski
Tegoroczny turniej WTA Finals ma odbyć się w Rijadzie - dowiedział się nieoficjalnie portal Sport.pl. Początkowo władze kobiecego tenisa podchodziły z dystansem do oferty Saudyjczyków, ale ostatecznie idą drogą organizacji ATP i zwiążą się z Saudyjczykami - za nic mając liczne głosy sprzeciwu.

Turniej Mistrzyń ma zostać zorganizowany w tym roku w Rijadzie - tak wynika z informacji, do jakich dotarł portal Sport.pl. Sama WTA w odpowiedzi na nasze pytania przekazała oficjalnie jedynie: "Jesteśmy jeszcze w trakcie procesu wyboru gospodarza WTA Finals". Nieoficjalnie decyzja została już podjęta, co przekazało nam źródło będące bardzo blisko WTA. Tenisistki mają zagrać w stolicy Arabii Saudyjskiej.

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

WTA Finals ma być w Rijadzie

Turniej Mistrzyń zostanie rozegrany 3-10 listopada. Jak słyszymy, Saudyjczycy mają podpisać umowę na organizację imprezy do 2026 r. z opcją jej przedłużenia. Media już w poprzednim sezonie spekulowały, że turniej WTA Finals zostanie przeniesiony do stolicy Arabii Saudyjskiej. Ostatecznie impreza odbyła się w meksykańskim Cancun. 

Pojawiały się sugestie, że wybór Rijadu zostanie ogłoszony w ostatnich dniach, gdy najważniejsze turnieje rozgrywano na Biskim Wschodzie (w Abu Zabi, Dosze i Dubaju). Do tego ostatecznie nie doszło, ale sama decyzja o postawieniu na Rijad miała już zapaść.

Decyzja WTA nie dziwi, gdy weźmiemy choćby pod uwagę ostatnie ruchy ze strony Organizacji Męskiego Tenisa (ATP). W poprzednią środę działacze zakomunikowali, że podpisali umowę z Funduszem Inwestycji Publicznych Arabii Saudyjskiej (PIF) w sprawie "wieloletniego strategicznego partnerstwa". 

PIF zostanie partnerem tytularnym rankingu ATP, ale będzie przy okazji wspierał męskie turnieje w Indian Wells, Miami, Pekinie, Madrycie, ATP Finals i Next Gen (dla najlepszych tenisistów poniżej 21. roku życia). Nie brakowało przy tym krytycznych głosów. Mówiono o tzw. sportswashingu, czyli poprawie wizerunku reżimu poprzez powiązania sportowe i sute kontrakty sponsorskie. Zachodnie media pisały o symbolicznej chwili podpisania umowy: odbyło się to dzień po tym, jak w Arabii Saudyjskiej stracono kolejnych siedem osób oskarżonych o rzekome "przestępstwa terrorystyczne".

Ogromne emocje wokół tej kandydatury

Nie wiadomo, jak decyzja o organizacji turnieju WTA Finals w Rijadzie zostanie odebrana w środowisku, które do pomysłu podchodzi co najmniej sceptycznie. Amerykański tenisista Tennys Sandgren reagując na umowę ATP z Saudyjczykami, napisał krótko: "Pieniądze > równość płci". Przewidywał, że WTA pójdzie drogą męskiego tenisa

Legendy Martina Navratilova i Chris Evert apelowały o wstrzymanie się z tą decyzją. "W tym kraju kobiety dalekie są od życia w państwie równości i są własnością mężczyzn. Nie ma ustępstw wobec ruchu LGBTQ, który jest kryminalizowany i którego członkom grozi kara śmierci za orientację seksualną" - wskazywały w liście do władz tenisa. 

Na ich słowa zareagowała m.in. ambasador Arabii Saudyjskiej w USA. - Te dwie mistrzynie odwróciły się od kobiet. Sport nie może służyć jako broń do propagowania osobistych uprzedzeń ani do karania społeczeństwa, które pragnie rozwijać tenis - mówiła księżna Reema bint Bandar Al Saud, cytowana przez Associated Press.

W gronie czynnych zawodniczek najmocniej kandydaturę Rijadu wspiera Ons Jabeur. Tunezyjka, szósta dziś rakieta świata, chwaliła ambasador Arabii za jej słowa w reakcji na apel Evert i Navratilovej. 

Jabeur dodała także sama: - Zmiana jest możliwa tylko wtedy, gdy przyjmuje się różne perspektywy i sprzyja włączeniu społecznemu. Wykluczanie i izolowanie nigdy nie przyniosło żadnych zmian, a jedynie stwarzało podział. Jako zagorzała ambasadorka sportów kobiecych mogę jedynie pogratulować i wspierać wysiłki Arabii Saudyjskiej mające na celu rzucenie światła na sport kobiet i tworzenie fantastyczne możliwości dla każdego.

Trzecia obecnie deblistka rankingu WTA Storm Hunter z Australii w rozmowie z portalem Sportskeeda przyznała, że nie widzi problemu w rozgrywaniu turnieju w Arabii. - Jestem jak najbardziej za promowaniem naszej dyscypliny we wszystkich krajach i regionach świata. Uważam, że to naprawdę ważne - mówiła. 

Australijka cytuje Sabalenkę, Kasatkina jest przeciw

Australijka dodała, że kontrowersje wokół Rijadu jako gospodarza imprezy wynikają z ograniczenia praw kobiet w tym kraju. Odwołała się jednak do doświadczeń Aryny Sabalenki podczas zeszłorocznego turnieju pokazowego w saudyjskiej stolicy: - Aryna zagrała tam i powiedziała, że czuła się świetnie, doceniała miejscową gościnność. Nie mam więc wątpliwości, że organizatorzy daliby sobie radę z WTA Finals. 

Sabalenka po wygraniu w styczniu Australian Open pytana o WTA Finals w Rijadzie raz jeszcze wspomniała swój pobyt w Arabii: - Spodziewałam się czegoś innego. Potraktowali nas naprawdę dobrze. Na stadionie panowała naprawdę niesamowita atmosfera. Oni naprawdę lubią tenis. Poziom gościnności był zdecydowanie lepszy niż w Cancun. Tak, ucieszę się, jeśli będziemy tam grały turniej WTA Finals.

Inaczej patrzy na to Daria Kasatkina, dziś 12. tenisistka na świecie. Rosjanka wyraziła zaniepokojenie planem organizacji turniejów w Arabii, twierdząc, że nie wszystko kręci się wokół pieniędzy. Minky Worden z Human Rights Watch, cytowana przez Reuters, dodaje: - Zagrożenia związane z prawami człowieka są bardzo poważne. Worden podkreśla, że kobiety mogą uprawiać tenis w Arabii dopiero od 2018 roku.

A jednak Rijad

Turniej WTA Finals nie ma stałego gospodarza już od kilku lat. Sześć lat temu WTA podpisała umowę z Chińczykami na organizację przez kolejne 10 edycji w Shenzhen. Turniej w tym mieście odbył się tylko raz, bo w kolejnych latach z powodu pandemii i sprawy tenisistki Peng Shuai (oskarżyła polityka Partii Komunistycznej o napaść seksualną) był przenoszony do innych lokalizacji. 

W ostatnich miesiącach spekulowano, że zawody mogą być rozgrywane w Pradze, Waszyngtonie, Londynie lub nawet wrócić do Shenzhen. WTA Finals to coroczny turniej kończący sezon kobiecego tenisa dla ośmiu najlepszych zawodniczek danego sezonu. W poprzednim roku w Cancun najlepsza okazała się Iga Świątek.

Gdy kilka miesięcy temu pojawiały się pierwsze informacje w mediach, że turniej WTA Finals może odbyć się w Rijadzie, szef WTA Steve Simon zapewniał, że "do tego daleka droga". Podkreślał, iż ma świadomość, że kandydatura Saudyjczyków może być różnie odbierana. - To trudny temat - przekonywał w czerwcu zeszłego roku Simon. Pierwszy krok w kierunku zacieśnienia współpracy z PIF postawili działacze ATP, ich drogą mają pójść zarządzający WTA.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.