Wskazali faworytki Indian Wells. Świątek nie jest numerem jeden

Już za kilka dni 6 marca rozpocznie się turniej główny rangi WTA 1000 w Indian Wells często nazywany jako "piąty Wielki Szlem". Turniej kobiet zapowiada się bardzo emocjonująco, a portal sportskeeda.com przedstawił ranking faworytek przed imprezą na Florydzie. "Zdecydowanie faworytka do zwycięstwa" - napisali w kontekście jeden z zawodniczek.

Już tylko kilka dni dzieli nas od inauguracji turnieju Indian Wells, w którym o obronę tysiąca punktów walczyć będzie Elena Rybakina. Kazaszka rok temu w finale pokonała Arynę Sabalenkę 7:6(11), 6:4. Wcześniej w półfinale ograła Igę Świątek 6:2, 6:2.

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

Wskazali faworytki Indian Wells. Świątek nie jest numerem jeden

Portal sportskeeda.com postanowił ułożyć ranking faworytek przed tegoroczną edycją turnieju. Wymieniono pięć nazwiska, a listę na najniższej pozycji otwiera Jessica Pegula. Rankingowa piątka dopiero wraca do gry po nieudanym Australian Open. Aktualnie gra w turnieju w San Diego, a niedawno rozstała się z trenerem. "Wyrazista lokalna publiczność również zwiększy jej szanse, wspierając ją w trudnych sytuacjach przeciwko przeciwniczkom najwyższej klasy" - czytamy.

Znacznie ciekawiej jest na kolejnych miejscach, albowiem dopiero na czwartej lokacie wymieniona jest obrończyni tytułu Elena Rybakina. Wyżej stoją akcje Coco Gauff. "Jeśli Gauff uda się na początku odnaleźć swój rytm na kortach twardych i postara się być bardziej świadoma swojego podejścia taktycznego, może pokonać każdego w Indian Wells" - twierdzą. 

W tym zestawieniu numerem dwa jest światowa jedynka - Iga Świątek. Zauważono dobre występy Polki na Bliskim Wschodzie - zwycięstwo w Dosze oraz półfinał w Dubaju. "Cztery z jej ostatnich pięciu tytułów również zdobyła na korcie twardym" - czytamy, ale podkreślono, że 22-latka może się bardziej skupić na okresie gry na kortach ziemnych. "Zdecydowaną faworytką do zwycięstwa" określono natomiast Arynę Sabalenkę. 

"W zeszłym roku Sabalenka miała jedną rękę na trofeum, pokonując w drodze do finału takie gwiazdy jak Barbora Krejcikova , Coco Gauff i Maria Sakkari. Pomimo zawziętego wysiłku przeciwko Elenie Rybkinie zabrakło jej paliwa w finale. Niemniej jednak Sabalenka tym razem wystarczająco dużo odpoczęła w ciągu ostatnich kilku tygodni" - podsumowano. Od Australian Open Białorusinka rozegrała raptem jeden mecz. W Dubaju przegrała z Donną Vekić. Czy faktycznie świeżość okaże się kluczem w turnieju WTA 1000 w Indian Wells?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.