Polski tenisista w finale! Co za mecz. Brawo, brawo

Debliści Jan Zieliński i Hugo Nys są o krok od wygrania turnieju rangi ATP 500 w Acapulco. Polak i Monakijczyk zanotowali świetny występ w półfinale, w którym pokonali fińsko-australijski duet Harri Heliovaara-John Peers w dwóch setach 6:4, 6:3. Mecz trwał równe 80 minut. Zieliński i Nys byli wyraźnie lepsi, ani razu nie dali się przełamać. Sami z łatwością dochodzili do break pointów w tym spotkaniu.

To trzeci turniej dla Jana Zielińskiego i Hugo Nysa w lutym. Wcześniej dotarli do półfinału w Delray Beach i niespodziewanie odpadli już w pierwszej rundzie w Los Cabos.

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

Zieliński i Nys w finale w Acapulco

Polsko-monakijski duet mógł przełamać już przy pierwszym gemie serwisowym rywali, ale Harri Heliovaara i John Peers obronili break pointa. Byli bliscy tego także w czwartym gemie pierwszego seta, jednak Fin i Australijczyk ponownie utrzymali swój serwis.

Do stanu 4:4 to był wyrównany mecz. W dziewiątym gemie Zieliński i Nys byli pod ścianą, ale obronili aż trzy break pointy. Potrafili grać w defensywie, a w kolejnym gemie udowodnili, że są w stanie skutecznie atakować. Wygrali partię po pierwszej piłce setowej 6:4.

W drugim secie Polak i Monakijczyk wrzucili jeszcze wyższy bieg, szybko zdobyli przewagę. Przełamali Heliovaarę i Peersa już w drugim gemie.

Do stanu 5:2 Zieliński i Nys nie oddali żadnego punktu rywalom przy swoim serwisie, co było imponujące. Dopiero w dziewiątym gemie seta pozwolili przeciwnikom zdobyć dwa punkty. Ale kiedy trzeba było zamknąć mecz, zrobili to od razu. Wykorzystali pierwszą piłkę meczową, wygrali seta 6:3, a cały mecz 2:0 i zameldowali się w finale.

To, co może robić wrażenie, to skuteczność pierwszego serwisu Zielińskiego i Nysa w drugim secie. Ugrali tutaj 15 punktów na 15 możliwych. Znacznie lepiej wyglądał też u nich return.

W finale w meksykańskim turnieju Zieliński i Nys zagrają z meksykańsko-brytyjskim duetem Santiago Gonzalez-Neal Skupski. Byli rozstawieni w Acapulco z numerem 1, a Polak i Monakijczyk z numerem 2. Finał zaplanowano na godzinę 1:30 w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.