Gigantyczny skandal w tenisie! Ten kraj jest potęgą. Policja w akcji

Od 26 lat Ivo Kaderka jest szefem Czeskiej Federacji Tenisowej, ale teraz wpadł w poważne kłopoty. W czwartek doszło do zatrzymania jego oraz kilku inny działaczy związkowych. Prokuratura postawiła im zarzuty nieprawidłowości przy wydatkowaniu rządowych dotacji. Tamtejsze media informują, że sprawa dotyczy około 14,5 miliona koron czeskich, które miały być przeznaczone na rozwój młodych adeptów dyscypliny, a trafiły do spółki powiązanej z ludźmi Kaderki.

W ostatnich kilkunastu miesiącach wiele dobrego mówiło się o czeskim tenisie, który mógł szczycić się wyjątkowymi osiągnięciami swoich zawodniczek. W ubiegłym roku Marketa Vondrousouva wygrała Wimbledon, a Karolina Muchova docierała do finału Roland Garros, w którym uległa Idze Świątek. Prestiżowe turnieje rangi WTA 1000 wygrywały Petra Kvitova i Barbora Krejcikova, jednakże wydarzenia z czwartku rzucają ogromny cień na funkcjonowanie związku.

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

Wielki skandal w czeskim tenisie. Zatrzymany autorytarny prezes krajowego związku

Tego dnia do siedziby Czeskiej Federacji Tenisowej wtargnęły służby, które dokonały zatrzymań kilku osób, w tym prezesa Ivo Kaderkę oraz działacza związkowego Vojtech Flegl, który był jego prawą ręką. Postawiono im zarzuty niewłaściwego wykorzystania dotacji rządowych. Jak ogłosił w czwartek prokurator nadzorujący Ondrej Trcka, pozostałych trzech oskarżonych zwolniono z aresztu, ale toczyć się będzie wobec nich postępowanie karne. Dotyczy to byłego tenisisty Daniela Vacka, księgowej Hany Baierovej i sekretarza związku tenisowego Jakuba Fastra. Prokurator dodał w rozmowie z portalem iRozhlas.cz, że szkody w badanej sprawie oszacowano na około 14,5 miliona koron czeskich - to w przeliczeniu ponad dwa miliony złotych.

Sprawa dotyczy dotacji udzielonych Czeskiemu Związkowi Tenisowemu przez Narodową Agencję Sportu. Jak podaje iRozhlas.cz, prawie jedna trzecia z kwoty 141 milionów trafiła do stowarzyszenia Orel Jednota Praha-Balkan. Stowarzyszenie to jest ściśle powiązane z członkami kierownictwa związku tenisowego. Wspomniany Vojtech Flegl, bliski współpracownik Kaderki, zasiada tam w radzie nadzorczej. Według policji oskarżony lub spółki kontrolowane przez jego bliskich otrzymały setki tysięcy, a nawet miliony za zawyżone, a w niektórych przypadkach nawet sfabrykowane usługi. Były to np. umowy na transport, catering czy organizację określonych turniejów. Czeskie media podają, że śledczy dowody, które pozwoliły postawić zarzuty, zostały uzyskane dzięki podsłuchom. 

"To oczywiste, że w Czeskim Związku Tenisowym nie ma nikogo, kto mógłby przeciwstawić się autorytatywnemu Ivo Kaderkowi, a wręcz przeciwnie, aktywnie mu pomaga" - twierdzi policja, wskazując przy tym także na winę prezesa federacji. 60-latek od 1998 roku sprawuje tę funkcję i znany jest ze swoim twardych rządów i niszczenia przeciwników, o czym przekonał się trzykrotny mistrz wielkoszlemowy Jan Kodes, którego Kaderka zastąpił na stanowisku prezesa. - Prowadzili kampanię przeciwko mnie, oczerniali mnie. Został wybrany i do dziś jest prezydentem. Od tego czasu śledzę wyniki i zawodników, z którymi mam kontakt, ale nie komunikuję się z nim i nie wiem, co dzieje się w związku. Dzięki sukcesom ostatnich lat czeski tenis jest bardzo widoczny, jest na poziomie piłki nożnej i hokeja. A to nie jest dla niego dobre - powiedział były tenisista. Na pieńku z Ivo Kaderkiem ma również Martina Navratilova, która w 2006 roku nazwała go "kretynem" i "zazdrosnym człowiekiem", gdy stwierdził, że wystąpiła w turnieju w Pradze jedynie dla pieniędzy.

Ivo Kaderka w 2010 roku potrafił zlikwidować Wschodnioczeski Związek Tenisowy, który w wyborach na prezesa ogólnokrajowego związku poparł innego kandydata. Organizacja została zastąpiona przez Regionalny Związek Tenisowy Czech Wschodnich. W ostatnim czasie Kaderka znalazła się pod lupą także w związku z rozliczeniem dotacji w wysokości 65 milionów koron czeskich na finał Billie Jean King Cup, który odbyły się w Pradze w 2021 roku. Krajowe media przypuszczały, że część pieniędzy trafiła do ludzi ze związku lub nawet do córki Kaderki. Kontrola Narodowej Agencji Sportu nie wykazała jednak żadnych nieprawidłowości.

Warto dodać, że 60-letni szef tenisa ma wpływowych przyjaciół. Podczas meczów zasiadał obok byłego prezydenta kraju Vaclava Klausa czy skazanego za korupcję byłego szefa piłki nożnej Miroslava Pelty. Od trzech lat Ivo Kaderka pełni także funkcję prezydenta Tennis Europe - organizacji zrzeszającej związki tenisowe z całej Europy. Jego kadencja kończy się w tym roku. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.