Przełom w tenisie. W tle egzekucja siedmiu osób. "Nie mają wstydu"

Dominik Senkowski
To już oficjalna informacja: Saudyjczycy zainwestują potężne pieniądze w męski tenis. Właśnie ogłoszono wieloletnią umowę z ATP, ale kibice decyzję władz światowego tenisa potępiają. Media wskazują zaś na symboliczny moment: dzień przed ogłoszeniem umowy Arabii z ATP, w Rijadzie doszło do egzekucji kolejnych siedmiu osób.

ATP i Fundusz Inwestycji Publicznych Arabii Saudyjskiej (PIF) porozumiały się w sprawie "wieloletniego strategicznego partnerstwa", co ogłosiły właśnie władze męskiego tenisa. PIF stał się oficjalnym partnerem tytularnym światowego rankingu. 

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

Dodatkowo arabski fundusz ma także sponsorować największe imprezy męskiego tenisa w Indian Wells, Miami, Madrycie i Pekinie oraz zawody kończące sezon ATP Finals. Impreza w Indian Wells - już z nowym sponsorem - rusza już w najbliższą środę, 6 marca. 

- Nasze partnerstwo z PIF to ważny moment dla tenisa - powiedział dyrektor generalny ATP Massimo Calvelli. -  Dzięki zaangażowaniu PIF na rzecz kolejnych pokoleń będziemy budować nową przyszłość dla tenisistów - dodał.

Arabia Saudyjska wchodzi na poważnie do męskiego tenisa

Od zeszłego roku do co najmniej 2027 r. zawody Next Gen ATP Finals (dla najlepszych tenisistów poniżej 21. roku życia) odbywają się w arabskiej miejscowości Dżedda. Teraz pula nagród tej imprezy wzrośnie do rekordowej kwoty dwóch milionów dolarów.

Mohamed AlSayyad, szef marki korporacyjnej w PIF, powiedział: - To partnerstwo jest zgodne z naszą szerszą wizją poprawy jakości życia i stymulowania transformacji w sporcie zarówno w Arabii Saudyjskiej, jak i na całym świecie.

W ciągu ostatnich kilku lat Arabia poczyniła znaczne inwestycje w światowy sport: w piłkę nożną, Formułę 1, boks, czy golf. Ale nie tylko z powodu uwielbienia tych dyscyplin. Media i eksperci oskarżają to państwo o tzw. sportswashing, czyli wykorzystywanie sportu do poprawy wizerunku kraju, w którym od lat łamie się praw człowieka.

Arabowie inwestują w sport. Ale nie z miłości do tenisa

W Arabii Saudyjskiej prawa kobiet są niezwykle restrykcyjne, a prawa osób LGBTQ nie są uznawane. W kodeksie karnym obowiązuje wciąż kara śmierci. Dzień przed ogłoszeniem umowy z ATP, w Arabii dokonano egzekucji na siedmiu osobach za rzekome przestępstwa terrorystyczne. To największą liczba osób, na których wykonano jednego dnia karę śmierci od marca 2022 roku, gdy jednej doby skazano na śmierć 81 Saudyjczyków.

Skazanym ostatnio osobom postawiono zarzuty tworzenia i finansowania organizacji terrorystycznych. Arabia spotyka się z tego powodu z ogólnoświatowym potępieniem. W 2024 r. wykonano tam 29 egzekucji, rok wcześniej - 170. Władze Arabii Saudyjskiej tłumaczą, że stosują egzekucje w celu utrzymania porządku publicznego, przestrzegając prawa Szariatu.

"We wtorek w Arabii Saudyjskiej dokonano egzekucji (kara śmierci) na siedmiu osobach. W środę ATP chwali się podpisaniem dużego dealu z Publicznym Funduszem Inwestycyjnym Arabii Saudyjskiej. Timing? TOP!" - skomentował dziennikarz TVP Sport Michał Pochopień. "Smutny dzień dla tenisa" - dodał Maciej Łuczak, komentator tenisa w Eurosporcie.

Mimo wielu kontrowersji wielki tenis, a zwłaszcza męskie rozgrywki, konsekwentnie szły w ostatnim czasie w kierunku zacieśnienia współpracy z Saudyjczykami. Miesiąc temu ogłoszono, że Arabia będzie gospodarzem nowego pokazowego turnieju, w którym wezmą udział m.in. Novak Djokovic, Carlos Alcaraz, Daniił Miedwiediew i Rafael Nadal.

Kibice oburzeni. "Wstyd", "Nie wymawiacie słowa: Arabia"

Turniej w Rijadzie odbędzie się w październiku - w trakcie sezonu, kilka tygodni przed imprezą ATP Finals w Turynie. W środowisku tenisowym spekuluje się, że to kolejny etap na drodze do stworzenia w przyszłości pełnoprawnej imprezy wielkoszlemowej organizowanej przez Saudyjczyków. 

ATP ogłosił współpracę z PIF na Twitterze. "Obie strony ogłosiły dziś nowe wieloletnie partnerstwo strategiczne, oznaczające znaczące wspólne zaangażowanie w poprawę światowego tenisa z myślą o zawodnikach, kibicach, organizatorach turniejów i wszystkich zainteresowanych sportem" - czytamy.

Część kibiców tenisa pozostaje zniesmaczona. "Bez wzmianki o nazwie państwa 'Arabia Saudyjska', to żałosne", "Komunikat zbiega się akurat z egzekucją siedmiu osób", "Wstyd", "Nie używacie nazwy Arabia Saudyjska w swoim tweecie, bo wiecie, że źle postępujecie", "Rozczarowujące" - to tylko niektóre z komentarzy.

Ostatnio informowaliśmy, że Saudyjska Federacja Tenisowa (STF) nawiązała współpracę z Rafaelem Nadalem. Hiszpan będzie ambasadorem tenisa w tym kraju, a w Rijadzie powstanie akademia tenisa pod jego egidą.

Nadal mętnie tłumaczy się ze współpracy, Murray ma obawy

Środowisko zareagowało krytycznie na decyzję tenisisty. Ten bronił się w wywiadzie dla "La Sexta". - Nie sądzę, że Arabia Saudyjska potrzebuje mnie do poprawy swojego wizerunku. To kraj, który otworzył się na świat, o wielkim potencjale. Logiczne jest, że świat zmierza w tym kierunku i panuje wrażenie, że wszystko kupuje się za pieniądze, a teraz Rafa także się sprzedał. Rozumiem, że ludzie tak myślą, oczywiście, że tak - powiedział pochodzący z Majorki były lider rankingu ATP. 

Pojawiły się także pierwsze głosy ze strony czynnych tenisistów w reakcję na umowę ATP - PIF. - Jedną z moich obaw jest inwestowanie w niższe poziomy gry, podstawowy element naszego sportu. Oczywiście napłynie mnóstwo pieniędzy do tenisa, ale mam nadzieję, że nie będzie to dotyczyło tylko tych najlepszych - skomentował Andy Murray, były mistrz wielkoszlemowy. "Pieniądze > równość płci" - ocenił Tennys Sandgren, ćwierćfinalista Australian Open 2018 i 2020. 

WTA także puszcza oko w kierunku Arabii

Nasiliła się ostatnio także debata na temat możliwej organizacji WTA Finals w Arabii Saudyjskiej. Legendy kobiecego tenisa Chris Evert i Martina Navratilova napisały list, w którym sprzeciwiają się takiej możliwości. Krytykował ich za to ambasador Arabii Saudyjskiej w USA. 

Organizacja Kobiecego Tenisa zapytana przez BBC przyznała, że nadal pracuje nad wyborem gospodarza turnieju kończącego sezon 2024. "Nie wykluczamy niczego w przyszłości, ale obecnie nie mamy żadnych nowych informacji - odpowiedzieli działacze WTA. Z kolejnych informacji medialnych wynika, że tegoroczny Turniej Mistrzyń miałby odbyć się w Arabii Saudyjskiej. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.