Ukrainka wytknęła to Idze Świątek. Prosto z mostu

- Czołówka pozostaje bez zmian. Należą do niej Świątek, Rybakina i Sabalenka. Myślę, że są najbardziej konsekwentne - powiedziała Marta Kostiuk w rozmowie z mediami. Ukrainka pochwaliła Igę Świątek i resztę stawki, ale jednocześnie podkreśliła, że wymieniona trójka nie zawsze jest formie. Wyjaśniła również, jakie są tego przyczyny.

Iga Świątek (1. WTA) niezbyt udanie rozpoczęła bieżący rok. Polka odpadła z Australian Open już w trzeciej rundzie po porażce z Lindą Noskovą (29. WTA). Niedługo później zrehabilitowała się w najlepszy możliwy sposób. Bez większych problemów zwyciężyła w turnieju WTA w Dosze, pokonując w finale Jelenę Rybakinę (4. WTA). 

Zobacz wideo Hubert Hurkacz zbliża się do perfekcji. "Czołowa trójka na świecie"

Marta Kostiuk szczerze wypowiedziała się formie Igi Świątek

Następnie Świątek rywalizowała na WTA w Dubaju, gdzie niespodziewanie przegrała w półfinale z Anną Kalinskają (24. WTA). Było to spore rozczarowanie. Należy jednak podkreślić, że nie najlepiej radziły sobie ostatnio także Rybakina i Aryna Sabalenka (2. WTA). Kazaszka zrezygnowała z udziału w zawodach w Dubaju po dwóch meczach, a Białorusinka sensacyjnie odpadła już w drugiej rundzie. Na temat formy tych tenisistek wypowiedziała się Marta Kostiuk (34. WTA). Ukrainka stwierdziła, że wymagający terminarz może wpłynąć na ich dyspozycję. 

- Czołówka pozostaje bez zmian. Należą do niej Świątek, Rybakina i Sabalenka. Myślę, że są najbardziej konsekwentne. Wszyscy jednak się męczą. Mamy przed sobą bardzo, bardzo trudny terminarz. W tym roku czekają nas igrzyska olimpijskie. Wymieniona trójka nie zawsze jest w formie - powiedziała w rozmowie z mediami. 

Kostiuk obecnie bierze udział w turnieju WTA w San Diego. Do tej pory pokonała Ann Li (167. WTA) i Taylah Preston (153. WTA). W ćwierćfinale zmierzy się z lepszą z pary Anastazja Pawluczenkowa (25. WTA) - Xinyu Wang (41. WTA). 

Iga Świątek natomiast wróci na korty podczas turnieju Indian Wells, który odbędzie się w dniach 6-17 marca. Następnie zobaczymy ją w zawodach w Miami (19-31 marca). 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.