Prawda wyszła na jaw. To dlatego rywal Hurkacza odciął się od własnej matki

Holger Rune przeprowadził w ostatnich tygodniach sporo zmian. Nie tylko zatrudnił nowego trenera, ale i podpisał kontrakt z profesjonalną firmą menedżerską. Tym samym ograniczył rolę matki, Aneke, która do tej pory odpowiadała m.in. za komunikację z mediami. Kilka dni temu kobieta udzieliła wywiadu, w którym poruszyła temat rozstania z synem. - Wszystko działo się bardziej chaotycznie niż się spodziewaliśmy - podkreślała.

Ostatnie miesiące są niezwykle trudne dla Holgera Rune. Nie dość, że słabo radzi sobie na korcie, to jeszcze wprowadza wiele zmian w sztabie trenerskim. Zdaniem ekspertów wynikają one z dość aroganckiego charakteru Duńczyka. Kilka tygodni temu zakończył współpracę z legendarnym Borisem Beckerem oraz Severinem Luthim, a w ich miejsce zatrudnił Patricka Mouratoglou, z którym miał już okazję współpracować, i to dwukrotnie. Okazuje się jednak, że to nie jedyne zmiany, na jakie zdecydował się w ostatnim czasie tenisista

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

Matka Runego opowiada o rozstaniu z synem. "W ostatnim czasie Holger bardzo dojrzał"

Rune podpisał kontrakt z International Management Group, a więc profesjonalną firmą menedżerską, z którą współpracuje wielu czołowych zawodników świata. Do tej pory za zadania związane z wizerunkiem Runego, komunikacją, a także za kontakty z mediami odpowiadała jego matka Aneke Rune. 

Po 15 latach rola kobiety zostanie znacząco ograniczona, o czym sama zainteresowana opowiedziała w rozmowie z duńskimi dziennikarzami. Matka tenisisty podkreśliła, że nie będzie już tak często pojawiać się na kortach. Mimo to nadal będzie pomagać synowi, choć głównie w kwestiach typowo organizacyjnych, jak zakup biletów lotniczych, rezerwacja hotelu czy akredytacje dla zespołu.

Jak ujawniła Aneke, była to zaplanowana decyzja, podjęta zarówno przez nią, jak i Holgera. - Odkąd mój syn został nastolatkiem, to miałam jasny plan. Chciałam stopniowo wycofywać się z jego otoczenia. Mogło to nastąpić dopiero wtedy, gdy Holger był w stanie zacząć sam radzić sobie z coraz większą ilością rzeczy. I uważam, że w ostatnim czasie Holger bardzo dojrzał. Nie ma już żadnych problemów z komunikowaniem sztabowi, czego potrzebuje lub co jest dla niego ważne - wyjaśniła, cytowana przez puntodebreak.com. 

Aneke Rune musiała wstrzymać się z decyzją o rozstaniu

Matka Runego ujawniła też, że do ograniczenia jej roli w zespole syna miało dojść już przed rokiem. Tyle tylko, że tenisista napotkał wówczas na inne problemy i kobieta zdecydowała się pozostać przy nim. - Wszystko działo się bardziej chaotycznie niż się spodziewaliśmy. Chodzi o zmiany trenerów. Pozostałam w sztabie, bo Holger potrzebował stabilizacji, bezpieczeństwa - podkreśliła.

Mimo wszystko kobieta jest pełna optymizmu i wierzy, że zmiana pomoże jej w polepszeniu relacji na linii matka-syn. Jak sama przyznała, w ostatnich latach zbyt mocno skupiała się na byciu menedżerką Holgera, a nie jego matką. - To pozwoli mi ponownie wejść w rolę, którą w ostatnich latach zaniedbałam. To dobrze, że mamy teraz takie relacje, jakie mieliśmy kiedyś - zakończyła.

Obecny sezon zaczął się bardzo dobrze dla Runego. Dotarł do finału w Brisbane, ale tam uległ Grigorowi Dimitrowowi. Później było zdecydowanie gorzej i odpadał z rywalizacji po jednym, dwóch lub maksymalnie trzech spotkaniach. Teraz występuje w ATP w Acapulco, gdzie awansował już do 1/8 finału. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.