Wiemy, jakie plany ma Hurkacz. Tu zagra na mączce

Hubert Hurkacz wciąż jest w grze w turnieju ATP 500 w Dubaju, gdzie zagra w środowe popołudnie przeciwko Christopherowi O'Connellowi z Australii. W marcu czeka go walka podczas Indian Wells i Mastersa w Miami. Jak wyglądają kolejne plany startowe Hurkacza? Okazuje się, że na przełomie marca i kwietnia wystąpi w turnieju rangi ATP 250, już na mączce. "Gigant z Wrocławia wraca" - czytamy na stronie organizatora.

Hubert Hurkacz (8. ATP) ma już za sobą udział w trzech turniejach ATP w tym sezonie. Polak dotarł do ćwierćfinału Australian Open, w którym przegrał po pięciu setach z Rosjaninem Daniiłem Miedwiediewem (3. ATP). Potem Hurkacz odpadł w półfinale zmagań w Marsylii po porażce 4:6, 4:6 z Francuzem Ugo Humbertem (18. ATP). Na drugiej rundzie zakończył się jego udział w Rotterdamie, gdzie lepszy od niego okazał się Tallon Griekspoor (28. ATP; 7:6, 6:7, 6:7). Obecnie Hurkacz rywalizuje w Dubaju, gdzie zaczął od pokonania 7:6, 6:7, 7:6 Niemca Jan-Lennarda Struffa (25. ATP).

Zobacz wideo Hubert Hurkacz zbliża się do perfekcji. "Czołowa trójka na świecie"

Potem rywalizacja przeniesie się do Stanów Zjednoczonych, gdzie czekają nas dwa turnieje rangi Masters, odpowiednio Indian Wells (6-17 marca) i Miami (20-31 marca). Wiemy już jednak, jaki będzie kolejny turniej z udziałem Hurkacza.

Hurkacz zapowiedziany w kolejnym turnieju. "Gigant z Wrocławia" na mączce

Organizatorzy turnieju ATP 250 w Estoril ogłosili, że na portugalskiej mączce wystartuje właśnie Hurkacz. "Gigant z Wrocławia wraca do Portugalii i prowadzi w rankingu ATP, jeśli chodzi o najlepszych zawodników serwujących. Na portugalskiej mączce będzie chciał poradzić sobie lepiej, niż w zeszłym roku, gdzie skończył grę w drugiej rundzie" - czytamy na stronie turnieju. Wtedy Polak przegrał 7:6 (7), 4:6, 2:6 z Hiszpanem Bernabe Zapatą Mirallesem (143. ATP).

- To zawsze przyjemność mieć gracza z pierwszej dziesiątki rankingu u siebie. "Hubi" to zawodnik, który daje z siebie wszystko na korcie, a także poza nim. Jest jednym z najbardziej przyjaznych tenisistów w tourze, zawsze chętnie rozdaje autografy i pozuje do zdjęć. A na korcie jest niesamowicie konkurencyjny, o czym świadczą m.in. bardzo wyrównane mecze - mówi Joao Zilhao, dyrektor turnieju w Estoril.

- Bardzo się cieszę, że znów zagram w turnieju, w którym zostałem tak dobrze przyjęty w zeszłym roku. Zaskoczyły mnie pełne trybuny i energia portugalskich kibiców, a także słońce i gościnność, którą czułem w Cascais. To dobre wspomnienia, które motywują mnie do powrotu i walki o mój pierwszy tytuł w karierze na kortach ziemnych - przekazał Hurkacz, cytowany przez oficjalną stronę organizatora.

Turniej ATP 250 w Estorilu odbędzie się w dniach 30 marca - 7 kwietnia. Poza Hurkaczem zobaczymy w nim Caspera Ruuda (11. ATP, Norweg broni tytułu), Gaela Monfilsa (54. ATP), Lorenzo Musettiego (26. ATP), Arthura Filsa (44. ATP), Nuno Borgesa (56. ATP) czy Joao Sousę (280. ATP).

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.