Armagedon w kobiecym tenisie. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie było

W bieżącym sezonie w kobiecym tenisie sporym problemem jest zbyt duża liczba kreczujących tenisistek. Jak wyliczył "Przegląd Sportowy", do tej pory przedwcześnie zakończyło się ponad 20 meczów. Dziennikarze podkreślają, że traci na tym nie tylko WTA, ale również organizatorzy turniejów. Wszyscy zastanawiają się, jak można zaradzić tej sytuacji.

Na niedawno zakończonym turnieju WTA w Dubaju Jelena Rybakina w drugiej rundzie zmierzyła się z Victorią Azarenką. Kazaszka awansowała dalej, ponieważ jej rywalka kreczowała w trzecim secie. Niedługo później pokonała Magdalenę Fręch i na tym zakończyła rywalizację, ponieważ wycofała się z dalszego udziału w zawodach. 

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

Mnóstwo kreczów w kobiecym tenisie. WTA ma problem

Okazuje się, że w bieżącym sezonie liczba kreczujących zawodniczek jest bardzo duża, co stanowi spory problem dla WTA. Jak zauważył "Przegląd Sportowy", do tej pory przedwcześnie zakończyło się już ponad 20 meczów. Źródło wspomniało przy tym, że Daria Kasatkina na zawodach w Adelaide przeszła przez ćwierćfinał i półfinał, ponieważ jej rywalki kreczowały. Zawodniczki nie wycofywały się jednak jedynie w dalszych etapach zawodów, ale zdarzało się to również w pierwszych rundach.

Z powodu tak dużej liczby kreczów organizatorzy turniejów sporo tracą. "Płacą bowiem za usługę, a w zamian... jej nie otrzymują" - czytamy w tekście. Dziennikarze twierdzą, że tak duża liczba kreczów może być spowodowana złym planowaniem kalendarza przez tenisistki i zastanawiają się także, jak zaradzić temu problemowi. Ich zdaniem należy grozić obcięciem premii i naciskać na tenisistki, by te bardziej zwracały uwagę na swój organizm i w przypadku złego samopoczucia podejmowały bardziej rozsądne decyzje. "Bo liczby, które już się pojawiają, muszą na tym etapie wzbudzać solidny niepokój" - czytamy dalej. 

Kolejny większy turniej WTA odbędzie się w Indian Wells, który potrwa od 4 do 17 marca. Następnie zaplanowane są zawody w Miami. Te rozgrywki odbędą się w dniach 17-31 marca. Dziennikarze zwrócili uwagę, że tenisistki czekają długie loty i walka o spore pieniądze, przez co istnieje spore ryzyko, że znów będzie świadkami wielu kreczów. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.