"Mr tie-break". Hurkacz znowu to zrobił. Internet płonie po thrillerze w Dubaju

"Niesamowita ucieczka", "powinien ucałować siatkę", "wyciągnął z gardła ten mecz" - tak dziennikarze i eksperci reagują na mocny tenisowy thriller w wykonaniu Huberta Hurkacza. Polak był już jedną nogą poza turniejem w Dubaju, ale z pomocą przyszła siatka. Po trzech wyczerpujących tie-breakch i prawie trzy godzinach walki wrocławianin zameldował się w drugiej rundzie.

Hubert Hurkacz (8. ATP) ponownie przebył prawdziwy tenisowy maraton. Już w pierwszej rundzie turnieju ATP 500 w Dubaju musiał spędzić na korcie dwie godziny i 42 minuty i rozegrać aż trzy tie-breaki. Ostatecznie wygrał z Janem-Lennardem Struffem (25. ATP) 7:6 (5), 6:7 (4), 7:6 (6) i awansował do drugiej rundy. Polakowi pomogło też szczęście, bo przy pierwszej piłce meczowej dla Niemca, piłka szczęśliwie odbiła się od siatki. Na kolejny thriller w wykonaniu polskiego tenisisty zareagowali komentatorzy i eksperci.

Zobacz wideo MKS Będzin wygrał w Białymstoku i prowadzi w pierwszej lidze. Grzegorz Pająk: Wygraliśmy zagrywką

Dramatyczny mecz Huberta Hurkacza w Dubaju z happy-endem. "Paradoks tenisa"

- Hubert Hurkacz wraca od wyniku 4:6 w tie-breaku trzeciego seta i pokonuje Jana Lennarda Struffa 7:6(5), 6-7(4), 7-6(6), docierając do najlepszej 16-stki w Dubaju. Niesamowita ucieczka. Miał mnóstwo szczęścia w pierwszej piłce meczowej. Tenis potrafi być okrutny. Żadnych przerw przez cały mecz. (Hubi przepraszał jakieś 35 razy) - skomentował portugalski dziennikarz, Jose Morgado, nawiązując do sytuacji z taśmą.

- Paradoks tenisa: wygrany mecz, ale bilans punktów 125:130. Lepiej tak, niż odwrotnie - zauważył Adam Romer z magazynu "Tenisklub".

- Wyciągnął z gardła ten mecz Hubert Hurkacz. Siał z forhendu, ale w najważniejszym momencie zachował nerwy na wodzy, broniąc piłek meczowych. Hubi dał nadzieję w Australii na wskoczenie na wyższy poziom. Na razie to nie jest gra z Melbourne - skomentował Hubert Błaszczyk.

Hubert "Mr tie-break" Hurkacz znów to zrobił. "Powinien zastąpić ksywkę"

- Hubert Hurkacz w kolejnej rundzie w Dubaju. Ksywkę "Hubi" powinien zastąpić na "Mr tie-break". Trzy sety, trzy tajbreki. Horror zakończony happy-endem, Jan-Lennard Struff pokonany, ale teraz ważniejsza regeneracja - napisał Mateusz Ligęza z Radia Zet.

- Hubert Hurkacz - Jan-Lennard Struff 7:6(5), 6:7(4), 7:6(6) w I rundzie turnieju ATP 500 w Dubaju. Hubi powinien ucałować siatkę za pomoc przy meczbolu dla Niemca. Dziś obaj po 46 WIN. Hubert 52 UE, Jan-Lennard 49 UE. Niemiec lepszy o 5 pkt (130-125), ale w II rundzie zagra Hubi! - skomentował Rafał Smoliński z portalu WP Sportowe Fakty.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.