Znany trener komentuje porażkę Świątek. Te słowa mogą zaboleć polskich kibiców

- Świątek jest jedną z czołowych i najzdolniejszych tenisistek. Pokonanie jej na jakimkolwiek turnieju to dobry wynik - powiedział po sensacyjnym zwycięstwie Anny Kalińskiej nad Igą Świątek znany rosyjski trener Wiktor Janczuk. 25-letnia Rosjanka pierwszy raz w karierze wystąpi w finale turnieju rangi WTA. Szkoleniowiec zwrócił uwagę też na to, że obecnie nie ma zdecydowanej liderki w kobiecym tenisie.

"Nie tak miał wyglądać ten mecz. Iga Świątek (1. WTA) prowadziła w półfinale WTA 1000 w Dubaju z Anną Kalińską (40. WTA) 4:2 w pierwszym secie, ale od tego momentu polska tenisistka w niewytłumaczalny sposób zaczęła popełniać mnóstwo błędów. Narastająca frustracja, biorąca się z nieudanych returnów Polki, które nie wracały na drugą stronę, wzięła górę w drugim secie, gdy Świątek rzuciła swoją rakietą. Liderka rankingu walczyła do samego końca, ale nie zagra w drugim finale z rzędu" - tak sensacyjną porażkę Igi Świątek opisywał nasz dziennikarz Filip Modrzejewski. Polka ostatecznie przegrała 4:6, 4:6.

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

Wiktor Janczuk nie ma wątpliwości. Tak legendarny trener skomentował sensacyjną porażkę Świątek

Po zakończeniu meczu eksperci nie ukrywali zaskoczenia rozstrzygnięciem. Także ci z Rosji. Legendarny trener rosyjskiego tenisa Wiktor Janczuk przyznał, że pokonanie Świątek to spory wyczyn. -Ostatnio Kalińska przypomniała mi o sobie. Pokazała, że jest w stanie pokonać wybitne tenisistki. Świątek jest jedną z czołowych i najzdolniejszych tenisistek. Pokonanie jej na jakimkolwiek turnieju to dobry wynik - ocenił.

- Oczywiście lepiej byłoby pokonać ją w turnieju wielkoszlemowym, ale w każdym razie sugeruje to, że Kalińska się poprawiła. Nabrała pewności siebie, stała się bezczelna na korcie i celuje w najwyższe cele - dodał szkoleniowiec.

Janczuk zwrócił uwagę również na to, że obecnie nie ma jednej dominującej zawodniczki w kobiecym tenisie. - To ułatwia sprawę. Kalińska miała umiejętności, ale w przeszłości brakowało jej pewności siebie i zwycięskiego nastawienia - przyznał.

Dla Kalińskiej pokonanie Świątek to największe zwycięstwo w karierze. W sobotę będzie miała szansę na pierwszy w historii triumf w turnieju WTA. O 16:00 zmierzy się w finale z Jasmine Paolini (26. WTA).

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.