Niepokojące wyznanie Igi Świątek po porażce. "Muszę to zaakceptować"

- Dzień po dniu czułam się słabiej, nie mówiłam wam tego, bo nie było to potrzebne. Takie sytuacje muszę zaakceptować - powiedziała Iga Świątek po porażce z Anną Kalińską w półfinale turnieju w Dubaju. Przed liderką rankingu WTA teraz kilka dni odpoczynku, które spędzi ona w Polsce. Później czekają ją zmagania w Stanach Zjednoczonych.

Nie będzie drugiego z rzędu finału w Dubaju dla Igi Świątek (1. WTA). Polka po emocjonującym meczu przegrała z Anną Kalińskają (40. WTA) i odpadła w półfinale rywalizacji. Liderka rankingu WTA popełniła sporo błędów i za późno zabrała się za odrabianie strat. Ostatecznie mecz zakończył się 6:4, 6:4 dla Rosjanki.

Zobacz wideo Hubert Hurkacz zbliża się do perfekcji. "Czołowa trójka na świecie"

Iga Świątek o intensywnych tygodniach. "Muszę zaakceptować"

Po zakończeniu meczu Iga Świątek spotkała się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Polka wyjawiła, że za nią intensywny czas. - Jestem niezadowolona, nie grałam swojego tenisa dzisiaj, a chciałam wygrać. Ostatnie dwa tygodnie były bardzo intensywne, ale to nie jest teraz ważne - przyznała zawodniczka, która kilka dni temu sięgnęła po końcowy triumf w Dosze.

- Czułam, że nie mam dość siły, by dać z siebie więcej. Czułam przez to, że mam mało kontroli. Normalnie jak powiem sobie, co robić, to mogę to zrobić, dzisiaj byłam zmęczona - dodała liderka rankingu WTA.

Polka wyjawiła też, że nie czuła się w ostatnich dniach najlepiej. - Dzień po dniu czułam się słabiej, nie mówiłam wam tego, bo nie było to potrzebne. Takie sytuacje muszę zaakceptować - przyznała.

Teraz przed Polką kilka dni przerwy. W marcu rywalizacja przeniesie się do Stanów Zjednoczonych, gdzie najpierw odbędzie się rywalizacja w Indian Wells. - Jadę teraz na kilka dni do domu. A w połowie przyszłego tygodnia lecimy już do Kalifornii - skomentowała Świątek zapytana o plany na najbliższe dni. 

Finał turnieju w Dubaju zaplanowano na sobotę. W nim Anna Kalińska zmierzy się z Jasmine Paolini. Początek o godzinie 16:00.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.