Efekt domina po decyzji Rybakiny. Choroba to dopiero początek problemów

Tenisowym światem wstrząsnęła decyzja Jeleny Rybakiny o wycofaniu się z turnieju WTA 1000 w Dubaju. Kazaszka nie zagra w ćwierćfinałowym pojedynku z Jasmine Paolini, co sprawia, że Włoszka automatycznie awansowała do półfinału. Dla Kazaszki decyzja może mieć fatalne skutki. Zwłaszcza że jej bezpośrednia rywalka wciąż jest w grze o końcowy triumf.

Za Jeleną Rybakiną (4. WTA) dość udany początek roku. Mimo szybkiego odpadnięcia z Australian Open Kazaszka ze świetnej strony pokazała się podczas turnieju WTA w Dosze. Dotarła do finału, a w nim prowadziła z Igą Świątek (1. WTA) 4:1. Ostatecznie zakończyła zmagania w Katarze jako finalistka, a nie triumfatorka.

Zobacz wideo Polka przeszła w Australian Open samą siebie. "Absolutnie największa niespodzianka"

Dramat Rybakiny. Czołówka ucieka rywalce Świątek

Równie dobrze radziła sobie podczas trwających zmagań WTA 1000 w Dubaju. W 1/8 finału, po zaciętym meczu pokonała Magdalenę Fręch (53. WTA) 7:6(5), 3:6, 6:4. Do ćwierćfinałowego spotkania z Jasmine Paolini (26. WTA) miała przystępować w roli faworytki. Mecz się jednak nie odbędzie. Kazaszka wycofała się ze zmagań w Zjednoczonych Emiratach Arabskich z powodu na chorobę układu pokarmowego. Konkretnie "zatrucie żołądkowo-jelitowe" - poinformowało WTA.

Rybakina wycofując się z turnieju, sprawiła, że Jasmine Paolini automatycznie awansowała do półfinału turnieju bez gry. O finał może zagrać ze zwyciężczynią pary Marketa Vondrousova (8. WTA) / Sorana Cirstea (22. WTA).

Dla Kazaszki rezygnacja z dalszej części Dubai Tennis Championships może mieć opłakane skutki. Miała ona gonić zajmującą trzecią miejsce w rankingu WTA Coco Gauff (3. WTA). Traci do niej 127 punktów. Niewykluczone, że po turnieju, przewaga o pięć lat młodszej Amerykanki będzie jeszcze większa. Wciąż jest ona w grze o końcowy triumf. W ćwierćfinale zagra z Anną Kalinskają (40. WTA). Nie ma co ukrywać, będzie faworytką tego starcia.

Jeżeli wygra ten mecz będzie miała na koncie 7150 punktów i powiększy przewagę nad Rybakiną do 302 pkt. To ważne starcie z perspektywy polskiego kibica. Amerykanka może być potencjalną rywalką Igi Świątek w półfinale turnieju. Oczywiście najpierw musi ona pokonać Quinwen Zheng (7. WTA) - finalistkę ostatniego Australian Open.

Przejście Igi Świątek oznaczałoby dla Gauff wynik 7410 pkt w rankingu WTA. Natomiast gdyby udało się jej wygrać cały turniej miałaby 7760 punktów. Jej przewaga nad Rybakiną wzrosłaby do blisko 1000 punktów. 

W opublikowanym 19 lutego rankingu WTA prowadzi Polka, która ma wyraźną przewagę nad Aryną Sabalenką (2. WTA). Białorusinka sensacyjnie szybko odpadła z tegorocznych zmagań w Dubaju. W przypadku triumfu w turnieju Świątek jeszcze bardziej zwiększy dystans dzielący obie zawodniczki. Będzie miała wówczas 2000 punktów przewagi. 

Tym samym Sabalenka nie powtórzy wyniku z poprzedniego sezonu (ćwierćfinał) i straci punkty w rankingu WTA. Jej potknięcie może wykorzystać Iga Świątek (1. WTA), która w przypadku triumfu w Dubaju powiększy przewagę do blisko 2000 pkt. A jeśli w Emiratach najlepsza okaże się Coco Gauff (3. WTA) lub Jelena Rybakina (4. WTA), to zbliży się do Białorusinki na dystans ok. 1000 punktów.

Ranking WTA Live:

  1. Iga Świątek - 9930 punktów
  2. Aryna Sabalenka - 8725 pkt
  3. Coco Gauff - 6975 pkt
  4. Jelena Rybakina - 6848 pkt
  5. Jessica Pegula - 5085 pkt
  6. Ons Jabeur - 4183 pkt
  7. Marketa Vondrousova - 4070 pkt
  8. Quinwen Zheng - 4040 pkt 
  9. Maria Sakkari - 3565 pkt
  10. Jelena Ostapenko - 3548 pkt
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.