Dwudziestopunktowy gem na koniec! Co za mecz Linette

Magda Linette w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Dosze. Polka pokonała Japonkę Nao Hibino 6:1, 6:4 w godzinę i 53 minuty, dzięki czemu zameldowała się w kolejnej fazie zmagań. Niestety drabinka turniejowa nie ułożyła się dla niej najlepiej. Już w drugim starciu jej rywalką będzie finalistka ostatniego Australian Open, która będzie zdecydowaną faworytką.

Magda Linette (53. WTA) nie zanotowała tak spektakularnego początku 2024 roku, jak w 2023 roku. Wtedy grała w półfinale Australian Open, a teraz ma za sobą siedem meczów, z których zaledwie dwa wygrała, a pięć przegrała. Polska tenisistka startowała w tym roku już w pięciu turniejach singlowych, w których dwukrotnie dochodziła do drugiej rundy (Brisbanne i Abu Zabi), a trzykrotnie żegnała się z zawodami już po pierwszym meczu (Adelajda, Australian Open i Hua Hin). 

Zobacz wideo Hubert Hurkacz zbliża się do perfekcji. "Czołowa trójka na świecie"

W poniedziałkowe popołudnie Linette spotkała się z kwalifikantką Nao Hibino (93. WTA) w pierwszej rundzie turnieju WTA 1000 w Dosze. Obie panie przed tym meczem mierzyły się ze sobą ośmiokrotnie. Cztery z tych spotkań wygrała Linette, a cztery Hibino. Ostatni raz grały przeciwko sobie w maju 2021 roku w Strasbourgu. Wtedy Polka wygrała 6:2, 6:0.

Początek meczu w Dosze od początku przebiegał pod dyktando Magdy Linette. Polka przy stanie 1:0 popełniła dwa proste błędy przy siatce i wtedy Japonka szczęśliwie wygrała swojego gema serwisowego. Jednak kolejne trzy padły łupem Linette, która miała inicjatywę w większości wymian i po niespełna pół godzinie prowadziła już 4:1.

To był dla Hibino ostatni sygnał, żeby powalczyć w tym secie. Polka miała już 40-0 i piłki na 5:1, ale Japonka obroniła trzy break pointy. W grze na przewagi okazał się lepsza Linette, która wygrała 16-punktowego gema i brakowało jej jednego do wygrania seta. Po rozegraniu 24 piłek Linette obroniła cztery break pointy, wykorzystała szóstą piłkę meczową i po 50 minutach wygrała seta 6:1.

W drugiej partii nieźle zaczęła Japonka, która najpierw wygrała swój serwis, a następnie miała aż cztery break-pointy przy podaniu Linette. Na szczęście Polka po długiej grze na przewagi wyszła z opresji obronną ręką i było 1:1. Chwilę później sama przełamała przeciwniczkę, ale od razu przegrała swoje podanie i nadal utrzymywał się remis. Kolejne dwa gemy padły łupem serwujących.

Po niezłym fragmencie gry Hibino przegrała swoje podanie i Linette wyszła na prowadzenie 4:3. Następnie dobrze zagrała w defensywie i powiększyła przewagę, dzięki czemu była blisko zamknięcia meczu. Japonka zdołała jeszcze przedłużyć mecz, wygrywając kolejny serwis, a później broniąc aż dwie piłki meczowe. Dwudziestopunktowy gem padł jednak łupem Polki, która wygrała seta 6:4, a cały mecz 2:0 w godzinę i 53 minuty. 

W drugiej rundzie turnieju w stolicy Kataru Magda Linette zagra z Chinką Qinwen Zheng (7. WTA), czyli finalistką ostatniego Australian Open. W trzeciej fazie zawodów zwyciężczyni tej rywalizacji zagra z lepszą z pary Paula Badosa (79. WTA) - Leylah Fernandez (38. WTA)/Ludmiła Samsonowa (15. WTA).

Więcej o:
Copyright © Agora SA