Iga Świątek przemówiła. Stanęła przed historyczną szansą

- Obrona tytułu? W zeszłym roku nauczyłam się, że nie ma sensu skupiać się na obronie czegokolwiek. To zupełnie inny rozdział i zupełnie inna historia - tak przed turniejem WTA Masters 1000 w Doha mówi Iga Świątek. Polska tenisistka w stolicy Kataru wygrywała w dwóch poprzednich latach i może zostać pierwszą zawodniczką w historii tej imprezy, która wygra ją trzy razy.

Wydawało się, że Iga Świątek jest w świetnej dyspozycji na początku sezonu. 22-letnia polska tenisistka w United Cup wygrała wszystkie mecze singlowe, doprowadzając reprezentację do finału. Jednakże w Australian Open nie szło jej tak dobrze. W trzeciej rundzie 3:6, 6:3, 6:4 wyeliminowała ją Czeszka Linda Noskova sklasyfikowana wówczas na 50. miejscu w rankingu WTA.

Zobacz wideo Legia kontra ochrona! Kuriozalne obrazki sprzed Stadionu Śląskiego

Świątek przemówiła przed obroną tytułu. Może przejść do historii

Teraz liderka światowego rankingu przygotowuje się do pierwszego w tym sezonie turnieju rangi WTA Masters 1000. Odbędzie się on w Dosze. To miejsce wyjątkowe dla Igi Świątek, albowiem wygrywała tam w dwóch poprzednich edycjach. W zeszłym roku wywalczyła tytuł, pokonując w finale Jessicę Pegulę 6:3, 6:0. Oprócz 22-latki tylko cztery zawodniczki triumfowały w stolicy Kataru dwukrotnie - Anastazja Myskina, Maria Szarapowa, Wiktoria Azarenka oraz Petra Kvitova. Iga Świątek może być pierwszą tenisistką, która dokona tego trzy razy. 

- Powrót do Kataru? Niesamowity. Kocham to miejsce i jest spokojne. Ale z drugiej strony, kiedy zaczyna się jakiś turniej, na stadionie jest mnóstwo energii, więc naprawdę mi się to podoba - stwierdziła Polka podczas spotkania z przedstawicielami mediów w Doha. - Nie jest łatwo być obrończynią tytułu, ale kiedy wygrałaś dany turniej dwa razy, to wiesz czego się spodziewać. Jednak nauczyłam się, że w tenisie nie można wiele oczekiwać, bo zawsze cię czymś zaskoczy. Miałam już tutaj dwa dni treningów, żeby poznać kort i warunki. Ale z tego, co pamiętam w zeszłym roku, warunki były dość trudne, więc nie spodziewam się niczego. Po prostu dostosuję się do tego, co dzieje się na korcie i zobaczymy - dodała Polka.

Rok temu Iga Świątek do Kataru również przybyła po rozczarowującym wyniku w Melbourne. Wówczas odpadła rundę później. - Obrona tytułu? W zeszłym roku nauczyłam się, że nie ma sensu skupiać się na obronie czegokolwiek. To zupełnie inny rozdział i zupełnie inna historia. Zamierzam więc podejść do tego krok po kroku i tak naprawdę nie myśleć o tym, co wydarzyło się rok temu czy dwa lata temu, ponieważ za każdym razem jesteśmy w różnych momentach naszego życia - podsumowała. 

22-letnia tenisistka zmagania w Doha rozpocznie od drugiej rundy. Już we wtorek 13 lutego jej rywalką będzie Sorana Cirstea (22. WTA), która pokonała w pierwszej rundzie Sloane Stephens (39. WTA).

Więcej o:
Copyright © Agora SA