Legenda wrzuciła zdjęcie z Federerem. Musiała je usunąć przez fanów jego rywala

Lindsay Vonn w ostatnich dniach wywołała prawdziwą burzę w sieci. Zawodniczka opublikowała wspólne zdjęcia z Rogerem Federerem, a także porównała do niego Jannika Sinnera. To nie spodobało się kibicom. Na legendarną alpejkę wylała się niemała krytyka. W końcu zawodniczka zdecydowała się usunąć wpis. "Nie byłam zmuszona, po prostu nie chciałam, żeby negatywne komentarze zrujnowały mi pamięć" - wyjaśniła.

Lindsay Vonn jest wielką fanką tenisa. Amerykanka regularnie pojawia się na trybunach i kibicuje najlepszym tenisistkom i tenisistom świata. Swojego czasu zaprzyjaźniła się nawet z Igą Świątek i obie panie utrzymują dobry kontakt do dziś.

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

Lindsay Vonn porównała Jannika SInnera do Rogera Federera. Potem usunęła wpis

Kilka dni temu utytułowana narciarka w jednym z wywiadów porównała Jannika Sinnera, a więc zwycięzcę Australian Open, do Rogera Federera. Ponadto w mediach społecznościowych zamieściła wpis dotyczący Szwajcara. "Normalnie ludzie, których podziwiasz, zawsze cię zawodzą w taki czy inny sposób, ale nie Roger. Rog jest uosobieniem prawdziwego sportowca i mistrza w każdym tego słowa znaczeniu. O wspólnej jeździe na nartach rozmawialiśmy od tak dawna, że nie byłam pewna, czy tak się stanie... Ale oto jesteśmy; Na emeryturze, jeździ na nartach i cieszy się życiem! Dzięki za to wspomnienie Rog" - napisała, chwaląc się tym samym wspólnym czasem na stoku.

Pod wpisem bardzo szybko wybuchła burza. Internauci zamieścili wiele negatywnych komentarzy. To sprawiło, że Amerykanka usunęła post. W kolejnym wyjaśniła tę decyzję. "Nie byłam zmuszona, po prostu nie chciałam, żeby negatywne komentarze zrujnowały mi pamięć. A post nie był porównaniem, to był hołd dla mojego przyjaciela, który wywarł duży wpływ na moje życie" - zauważyła.

"GOAT, czyli największy wszech czasów, to tytuł subiektywny. Co czyni kogoś świetnym? Czy to statystyka? Czy to zapisy? Czy to wpływ? Czy to charakter? Czy to wszystko z powyższego? Ludzie różnią się poglądami i to jest w porządku" - dodała zawodniczka, odnosząc się tym samym do zarzutów, że nie zna się na tenisie.

Sprawa wywołała niemałą burzę i dyskusję w sieci. "Trochę szalone, czym staje się ta witryna" - napisał dziennikarz Jose Morgado. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.