To się dzieje! Pracują nad wielkim powrotem Igi Świątek. "Widzimy szansę"

Tenis to sport, który z roku na rok zyskuje coraz większą popularność w Polsce. Wpływ na to miały wielkie sukcesy Igi Świątek, a także doskonała postawa Huberta Hurkacza. Kibice chętnie zasiadają przed telewizory i dopingują naszych reprezentantów i reprezentantki. Nic więc dziwnego, że Polski Związek Tenisowy chciałby zorganizować wielki turniej w Polsce. Pomóc może Ministerstwo Sportu.
+Mecz finalowy Iga Swiatek - Laura Siegemund
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Iga Świątek jest liderką światowego rankingu, a Hubert Hurkacz od dłuższego czasu gości w czołowej dziesiątce ATP. To wszystko przekłada się na zainteresowanie tenisem w Polsce. W naszym kraju kibice jednak niezwykle rzadko mają okazję oglądać tenisistów i tenisistki ze światowego topu. W tym roku nie odbędzie się nawet turniej WTA 250 w Warszawie. 

Zobacz wideo Hubert Hurkacz zbliża się do perfekcji. "Czołowa trójka na świecie"

Tenis w Polsce będzie się rozwijał. "Jest zainteresowanie"

"Trzecia edycja turnieju BNP Paribas Warsaw Open w 2023 r. zakończyła obecność tego turnieju w Polsce. Decyzję o zakończeniu projektu podjęto na podstawie analizy w obszarach sportowym, infrastrukturalnym i biznesowym przedsięwzięcia, a także biorąc pod uwagę kalendarz tenisowy na kolejne dwa lata, w których miała jeszcze obowiązywać licencja." - taka informacja zaskoczyła kibiców w listopadzie 2023 roku. W 2023 roku ostatnią edycję tej imprezy wygrała Iga Świątek. Pokonała wówczas w finale Laurę Siegemund.

Okazuje się, że są plany, aby w przyszłości turniej powrócił jednak do światowego kalendarza. Mówi o nich otwarcie prezes Polskiego Związku Tenisowego Dariusz Łukaszewski. Plany Polski są bardzo ambitne. Kluczowa będzie tutaj postać ojca Igi Świątek, Tomasza. To właśnie on posiada licencje na organizację turnieju WTA w Warszawie.

- W tym roku turniej na Legii nie odbędzie się. To już wiadomo. Wypadł z kalendarza. Ale PZT będzie chciał odzyskać licencję na organizację turnieju w Warszawie. Jest zainteresowanie i w przyszłym roku WTA w Warszawie może wrócić do kalendarza zawodowych turniejów. Na pewno chcielibyśmy organizować go wspólnie z dotychczasowymi właścicielami licencji, a nie osobno - powiedział prezes PZT cytowany przez Interię.

Jak się okazuje, w organizacji zawodów WTA może pomóc Ministerstwo Sportu i Turystyki.  - Jest zielone światło od ministerstwa i teraz musimy działać dalej. Musimy pokonać poszczególne szczeble krok po kroku i z tym wyzwaniem jako PZT zmierzymy się w najbliższym czasie. To byłaby szersza współpraca z dotychczasowymi organizatorami, ale także Ministerstwem Sportu. Wcześniej turniej do Polski ściągnęło środowisko związane z Igą Świątek. Jednym z naszych głównych celów w pierwszej kolejności jest rozmowa z nim i próba zainteresowania projektem - powiedział Łukaszewski Przeglądowi Sportowemu Onet.

- Polska ma swoje pięć minut. Polski tenis chce to wykorzystać. Dlatego wiedząc o tym, że Ministerstwo Sportu jest temu przychylne, patrzy na tę inicjatywę pozytywnie, widzimy szansę - dodawał.

Łukaszewski przyznał, że chce, aby turniejów w Polsce było więcej. To może pomóc w rozwoju i popularyzacji tej dyscypliny. Przywołał przykład Adama Małysza i skoków narciarskich. Sukcesu "Orła z Wisły" przyczyniły się do popularyzacji dyscypliny w Polsce i powstania potrzebnej infrastruktury do rozgrywania zawodów i szkolenia młodzieży. Liczy, że podobnie będzie z tenisem i z czasem uda się może rozgrywać w naszym kraju imprezy wyższej rangi, np. WTA 500. - Trzeba dążyć do tego, żeby spełniać marzenia. Chcemy doprowadzić do tego, że taki turniej będzie w Polsce - podsumował.

Przypomnijmy, że polski tenis to nie tylko sukcesy Igi Świątek i Huberta Hurkacza. Coraz lepiej w turniejach rangi światowej radzą sobie Magda Linette i Magdalena Fręch, a także Jan Zieliński, który ostatnio wygrał Australian Open w mikście. Dobrą postawę polskich zawodników i zawodniczek potwierdza także ostatni United Cup. Zajęliśmy w nim doskonałe 2. miejsce uznając ostatecznie wyższość ekipy niemieckiej.

Więcej o: