Oficjalnie. Radwańska wróci na kort. Zobaczymy ją na Wielkim Szlemie

Przed erą Igi Świątek to Agnieszka Radwańska była najlepszą polską tenisistką. Po dosyć wczesnym zakończeniu kariery finalistkę Wimbledonu często oglądaliśmy w różnych meczach legend. Okazuje się, że pomimo rozpoczęcia kariery w padlu Radwańska nie zrezygnowała z tenisa. - Będę to łączyła. Każde mecze legend sprawiają mi ogromną radość - mówiła w ostatnim wywiadzie dla "Super Expressu". Kiedy możemy spodziewać się jej powrotu?

Agnieszka Radwańska zakończyła karierę tenisową w 2018 roku, kiedy miała zaledwie 29 lat. - Ja naprawdę pod koniec kariery już bardzo się męczyłam - sama ze sobą. Byłam chyba wówczas swoim największym przeciwnikiem. Mentalnie i fizycznie po prostu już nie dawałam rady - mówiła kilka lat temu w wywiadzie dla Polsatu Sport. Od niedawna była najlepsza polska tenisista realizuje się w innym sporcie.

Zobacz wideo

Radwańska wraca do tenisa. "Tego jestem pewna"

Mowa o padlu - dyscyplinie, która nieco przypomina tenisa, jednak jej specyfika nieco różni się od zmagań na klasycznym korcie. - To moja nowa dyscyplina, nowa pasja. Takie przejście z kortu tenisowego na padlowe - mówiła w rozmowie z "Super Expressem" Radwańska, dodając, że niedawno wraz z Martą Domachowską miała okazję uczestniczyć w turnieju padlowym w Hiszpanii.

Następnie 34-latka opowiedziała o planach związanych z tenisem, z którego nie zamierza rezygnować mimo rozwijania kariery w nowym sporcie. - Będę to łączyła. Każde mecze legend sprawiają mi ogromną radość, jednak trzeba zaznaczyć, że nie są to turnieje, do których można zgłosić się samemu. Oczywiście, ja chciałabym grać wszędzie, ale to jest wszystko na zaproszenie. Tych miejsc jest bardzo mało. W Australii gra tylko sześć dziewczyn, w Paryżu 12, a na Wimbledonie 16. A legend jest mnóstwo - przyznała Radwańska.

Mimo to organizatorzy wciąż chętnie zapraszają Polkę na zawody legend. Na jakich Wielkich Szlemach w tym roku wystąpi Agnieszka Radwańska? - Na pewno będę grała na Wimbledonie. Tego jestem pewna. Co do Paryża, to jeszcze nie mam pewności, ale bardzo bym chciała. Samo pojechanie na Szlema, granie ze starymi koleżankami, jak chociażby z Caroline Wozniacki, jest świetne. Wiedziałam wtedy, że mogę grać na 100 proc. To było fajne. Jeśli będę dostawała zaproszenia, to jak najbardziej chcę grać - dodała tenisistka, którą w zeszłym roku również oglądaliśmy na londyńskich kortach w starciach najbardziej zasłużonych tenisistek.

W tym samym wywiadzie Radwańska odniosła się również do niespodziewanej porażki Igi Świątek, która niedawno odpadła z Australian Open już na etapie trzeciej rundy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.