Burza w tenisie. Rywalka Świątek wbiła kij w mrowisko

"Wykluczanie i izolowanie nigdy nie przyniosło żadnych zmian, a jedynie stworzyło podział" - napisała na Twitterze Ons Jabeur. To głos w sprawie potencjalnej organizacji WTA Finals w Arabii Saudyjskiej, czemu głośno sprzeciwiają się legendy tenisa. Martina Navratilova i Chris Evert wygłosiły nawet specjalny list, który wywołał mocną reakcję na Bliskim Wschodzie. Sprawę skomentowała również Tunezyjka.
TENNIS-AUSOPEN/
Fot. REUTERS/Eloisa Lopez

Coraz głośniej mówi się o potencjalnej organizacji WTA Finals w Rijadzie. Jakiejkolwiek kooperacji z Saudyjczykami sprzeciwiają się legendy dyscypliny Martina Navratilova oraz Chris Evert, które kilka dni temu na łamach "Washington Post" opublikowały list otwarty w kierunku kierownictwa kobiecego tenisa. "Nie pomagałyśmy w budowaniu kobiecego tenisa po to, aby mógł być wykorzystywany przez Arabię Saudyjską" - głoszą absolutne legendy i wielokrotne mistrzynie wielkoszlemowe. Obie mają po 18 takich tytułów.

Zobacz wideo Hubert Hurkacz zbliża się do perfekcji. "Czołowa trójka na świecie"

Jabeur odpowiada legendom w głośnej sprawie. Konflikt wciąż trwa

"W tym kraju kobiety dalekie są od życia w państwie równości i są własnością mężczyzn. Nie ma ustępstw wobec ruchu LGBTQ, który jest kryminalizowany i którego członkom również grozi kara śmierci za orientację seksualną" - zaznaczają Martina Navratilova i Chris Evert, które twierdzą, że organizacja flagowego turnieju WTA Finals oznaczałby regres, a nie postęp dla kobiecego tenisa. Wzywają do debaty, "czy Arabia Saudyjska to właściwy krok w kierunku rozwoju Touru, czy też czeka nas nowa operacja sport-washingu"

Ich słowa wywołały burzę na Bliskim Wschodzie. Głos zabrała księżna Reema bint Bandar al-Saud - członkini Komitetu Olimpijskiego Arabii Saudyjskiej i Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego - która zaapelowała, aby byłe tenisistki "zapoznały się z faktami" w kwestiach saudyjskiego prawa dotyczącego kobiet i stwierdziła, że ich argumenty opierają się na przestarzałych stereotypach i zachodniocentrycznych poglądach na tamtejszą kulturę. 

Jedną z aktualnie grających zawodniczek, która popiera taki krok, jest Ons Jabeur. Tunezyjka opublikowała post w mediach społecznościowych, w którym podziękowała księżnej za jej słowa. "Zmiana jest możliwa tylko wtedy, gdy przyjmuje się różne perspektywy i sprzyja włączeniu społecznemu. Wykluczanie i izolowanie nigdy nie przyniosło żadnych zmian, a jedynie stworzyło podział. Jako zagorzała ambasadorka sportów kobiecych mogę jedynie pogratulować i wspierać wysiłki Arabii Saudyjskiej mające na celu rzucenie światła na sport kobiet i tworzenie fantastyczne możliwości dla każdego" - napisała na Twitterze Ons Jabeur.

Ons Jabeur jest jedną z najbardziej wpływowych postaci w świecie arabskim dzięki swojej wspaniałej karierze tenisowej, która swego czasu pozwoliła jej zająć drugie miejsce w światowym rankingu. Tunezyjka jest także pierwszą Afrykanką i Arabką, która dotarła do finału Wielkiego Szlema w singlu. Dokonała tego w Wimbledonie - dwukrotnie - oraz w US Open.

Więcej o: