Iga Świątek ma przed sobą długi i wymagający sezon. Polka nie tylko będzie chciała obronić pozycję liderki światowego rankingu, wygrać kilka turniejów, ale także powalczyć o sukces na igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Polka w tym wszystkim musi znaleźć także czas na regenerację i reset od kortu tenisowego.
Liderka światowego rankingu postanowiła, przynajmniej na chwilę, zamienić rakietę na kierownicę i wybrała się na tor kartingowy. Kibice nie pozostali obojętnie wobec tego faktu. Komentarze pojawiły się zarówno na portalu X, jak i na Instagramie. - "Jazda, Iga" nabiera nowego znaczenia - napisała jedna z użytkowniczek.
To oczywiste nawiązanie do słynnego okrzyku, który usłyszeć można podczas meczów polskiej tenisistki.
Komentarzy nie zabrakło także na jej profilu na Instagramie. Fani porównali ją do Maxa Verstappena, mistrza świata Formuły 1. - Drive to survive - napisał jeden z użytkowników. To przywołanie słynnego serialu produkowanego przez Netflix, a opowiadającego o kulisach padoku królowej motosportu.
Odrobiny adrenaliny zaznała nie tylko Świątek, ale i cały jej team. Na torze, poza tenisistką, pojawili się także trenerzy Tomasz Wiktorowski i Maciej Ryszczuk, psycholog Daria Abramowicz, a także sparingpartner Tomasz Moczek.
Świątek do gry wróci już 11 lutego. Wówczas wystartują pierwsze w tym roku zawody rangi WTA 1000. W katarski Dausze Polka będzie bronić tytułu wywalczonego przed rokiem. Następnie uda się do Dubaju. Tam poprzednio dotarła do finału, w którym przegrała z Barborą Krejcikovą. Walka o prym w rankingu WTA powinien nabrać rumieńców. Aryna Sabalenka traci do Polki zaledwie 865 punktów.