Aryna Sabalenka po raz drugi w karierze sięgnęła po triumf końcowy na Australian Open. Białorusinka pokonała w dwóch setach Qinwen Zheng, dla której finał wielkoszlemowego turnieju i tak był życiowym sukcesem. Dzięki temu Chinka w najnowszym notowaniu rankingu WTA awansuje na siódme miejsce.
Sabalenka została pierwszą tenisistką od 2013 roku, której udało się obronić tytuł w Melbourne. "Finał zgodny z oczekiwaniami. Chinka zaczęła nerwowo, a Sabalenka tylko odjeżdżała. Godny podziwu turniej w jej wykonaniu. Sam fakt, że 11 lat czekano na obronę tytułu w Melbourne o tym świadczy" - ocenił Filip Modrzejewski ze Sport.pl.
"Mając w pamięci ubiegłoroczny kobiecy finał Australian Open, można mieć mocne poczucie niedosytu. Ale nie ujmuje to niczego sukcesowi Aryny Sabalenki. Świetny turniej Białorusinki, która imponuje regularnością. W Melbourne może się rozgościć jak Iga Świątek w Paryżu" - podsumowała nasza redakcyjna koleżanka ze Sport.pl Agnieszka Niedziałek.
"Niesamowity poziom powtarzalności przy tak ofensywnym stylu gry osiągnęła Aryna Sabalenka. Australian Open wygrany bez straty seta. Tylko Coco Gauff ugrała więcej niż trzy gemy w secie. Jeszcze jakiś czas temu nie spodziewałbym się, że Sabalenka będzie tak regularna. Drugi wielkoszlemowy triumf w karierze, szósty z rzędu turniej, w którym była przynajmniej w półfinale" - skomentował dziennikarz Meczyki.pl Maciej Łuczak.
"25-latka przez cały turniej grała w swojej lidze, a jedyną przeciwniczką, która odważyła się do niej zapukać była Coco Gauff" - stwierdził Szymon Przybysz.
Zdaniem Huberta Błaszczyka Sabalenka od pewnego momentu w Melbourne nie miała sobie równych. "Turniej pań był super do kluczowej fazy. Tu już Aryna Sabalenka nie miała sobie równych. Forma mutant. Potwierdzenie wysokiej tenisowej klasy. Dla Chinki motywacja do dalszej ciężkiej pracy" - napisał.
Dawid Żbik z Eurosportu zauważył genialne statystyki Białorusinki, która nie przegrała ani jednego seta w turnieju. "Potwierdziła kapitalną formę na początku sezonu. Będzie biła się w najbliższych miesiącach o pozycję liderki rankingu" - czytamy.
Nasi siatkarze grają z nami #JedenDzieńDłużej! Z okazji wielkiego finału WOŚP zapraszamy do charytatywnego licytowania kapitalnych pamiątek i niezapomnianych przeżyć. Aleksander Śliwka zaprasza na prawdziwy siatkarski trening, a z ostatniego "złotego" sezonu reprezentacji Kamil Semeniuk ma dla Was swoją meczówkę z podpisami wszystkich kadrowiczów, a poza tym chce się z Wami spotkać przed czerwcową Ligę Narodów i wręczyć Wam bilety VIP. To kilka z naszych wielu aukcji charytatywnych w ramach tegorocznej akcji #JedenDzieńDłużej - Gazeta.pl dla WOŚP. Wszystkie środki z licytacji trafiają na Wielką Orkiestrę. Zapraszamy do licytowania pomysłów, które przygotowali wasza Gazeta.pl i przyjaciele. [>> LISTA]